#Jacek Międlar zapragnął nawiązać do Adolfa Hitlera i właśnie zapowiedział ukazanie się książki jego autorstwa pod dosyć znanym przecież tytułem ‘Moja walka’.

Czekamy na plagiat

Tych, którzy chcieliby zapoznać się z lekturą muszę nieco rozczarować, czekać trzeba jeszcze co najmniej do grudnia. Książka według zapowiedzi autora będzie autobiografią, demaskującą przy okazji sekretne życie kościoła i przestrzeni publicznej. Cóż można zrobić jak się ktoś uprze? Dyskretne sugestie, że to już było i może warto jeszcze zastanowić się nad tytułem, Międlar zbył stwierdzeniem, że nie zna niemieckiego.

Od klęski do klęski

Międlarowi nie ułożyło się w kościele, ponieważ nawet dla tej instytucji jego jawne, faszystowskie poglądy były nie do przyjęcia.

Reklamy
Reklamy

Będąc wikarym we Wrocławiu, jak i w Zakopanym, gdzie trafił właściwie na zesłanie - wzbudzał oburzenie parafian, którzy interweniowali w sprawie jego wypowiedzi i działalności w środowisku neofaszystów.

Znany jest jego udział w marszu rocznicowym #ONR w Białymstoku oraz głośne kazanie o ruchu narodowo – radykalnym jako o ‘chemioterapii dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski’. Przygodę z kościołem zakończył po kilkunastu miesiącach kapłaństwa. W teorii sam opuścił Zgromadzenie Księży Misjonarzy, lecz zrobił to po nałożeniu na niego kary suspensy za głoszenie poglądów o rzekomym sterowaniu kościołem przez ‘homoseksualne lobby’.

Pan Jacek próbował promować się za granicą, ale fatalnie mu poszło. Pomimo szumnych zapowiedzi nie mógł zabłysnąć pośród rodaków o skrajnych poglądach, mieszkających w Anglii, ponieważ straż graniczna tego kraju dwukrotnie odesłała go z powrotem do Polski.

Reklamy

Później pluciu jadem nie było końca, niemniej jednak pozostało mu tylko pokrzyczeć w standardowym schemacie żydowsko – homoseksualnym.

Strzeż się faszyzmu, faszyzm nie przejdzie

Neofaszyzm w Polsce, dość nieporadnie ukryty pod szyldem ruchu narodowego, wywołuje u przeciętnego człowieka odruch obrzydzenia. Jednak biorący w nim udział ludzie nie zadają sobie trudu refleksji. Można nawet przypuszczać, że oni jeszcze nie mają w swoim życiu doświadczeń z jakąkolwiek refleksją. Na domiar złego marsze neofaszystów przypadły do gustu obecnej władzy, ponieważ i jedni, i drudzy stawiają na totalitaryzm i niszczenie społeczeństwa obywatelskiego.

Jeśli powiem, że wstyd mi, że neofaszyści urządzają marsze po stolicy w eskorcie policji, to nie będzie to oddawać tego, co czuję. Najtragiczniejsze chwile z historii XX wieku możemy ponownie oglądać w telewizji. Młodzi ludzie defilują ulicami w twardych butach, trzymając w rękach sztandary ozdobione parafrazą faszystowskich swastyk. A do tego ci, którzy mają czelność protestować przeciw temu wszystkiemu - są siłą usuwani przez policję, by później usłyszeć zarzuty od upolitycznionego sądu.

źródło: strajk.eu

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#faszyzm