Zapewnienia Zalewskiej to perfidne kłamstwo, powtarzane niczym mantra w mediach narodowych, których wiarygodność spadła do zera, między innymi za sprawą reformy oświaty.

Reforma dotknęła już trzydziestu tysięcy nauczycieli

Na chwilę obecną pracę straciło około dziewięciu tysięcy nauczycieli, z czego połowa otrzymała wypowiedzenia, a drugiej połowie nie przedłużono umowy zawartej na czas określony. Do tych tragicznych statystyk należy dodać liczbę ponad dwudziestu tysięcy nauczycieli, którzy stracili część etatu. Ponad tysiąc osób z tego grona będzie pracować w wymiarze mniejszym, niż połowa etatu.

Nauczyciele wyrzucani na bruk otrzymują wypowiedzenie stosunku pracy.

Reklamy
Reklamy

Uzasadnieniem wypowiedzenia jest brak możliwości dalszego zatrudnienia w związku ze zmianą organizacyjną szkoły, polegającą na zmniejszeniu liczby oddziałów w danej szkole od początku zbliżającego się roku szkolnego. Osobie zwalnianej przysługuje prawo do wniesienia odwołania od wypowiedzenia do lokalnego sądu pracy, ale nie jest to najlepsza perspektywa.

Powyższe liczby to początek zwolnień na jeszcze większą skalę, jakich możemy spodziewać się za dwa lata, kiedy to znikną ostatecznie gimnazja.

Znów robią nam na złość

Reforma oświaty została nam wszystkim narzucona przez #PiS jako kolejna reforma, która nie zasługuje na takie miano. Nie spotkałem się z dobrym uzasadnieniem takiego kroku, w sumie nie spotkałem się z żadnym uzasadnieniem. Po raz kolejny zostaliśmy obarczeni myśleniem życzeniowym partii rządzącej, które będzie jednak miało wpływ na poziom wykształcenia naszych dzieci.

Reklamy

Dzisiaj pozostaje nam głośno krzyczeć, ze się na to nie zgadzamy. Początek roku szkolnego to dobry moment na wsparcie nauczycieli, aby nie pozostali sami naprzeciw barierek i kordonów policji. Według sondaży, badających poparcie dla reformy oświaty, tylko jedna trzecia badanych ją popiera. Co ciekawe - jeśli przyjrzymy się bardziej szczegółowo wynikom, wówczas widać wyraźnie, że wśród osób popierających PiS poparcie rozkłada się odwrotnie proporcjonalnie. Dwie trzecie zwolenników PiS-u chce wprowadzenia reformy edukacji. Sentymenty partyjne zasłaniają im dobro oświaty i poziom wykształcenia naszych dzieci.

Witkacy na śmietnik, Wencel pod strzechy

Szkoła po reformie będzie miała nową podstawę programową. Znikają z niej Bruno Schulz, Józef Conrad i Witkacy. W zamian pojawiają się płytkie i mało znaczące dokonania Jarosława Marka Rymkiewicza, Marka Nowakowskiego, Jana Polkowskiego czy Wojciecha Wencla. Nie bez przyczyny ten ostatni nazywany jest bardem prawicy smoleńskiej, cokolwiek to znaczy.

Prawdopodobnie czeka nas znów drugi obieg w literaturze. Dobrze, że postęp techniczny daje możliwość drukowania w domu wszystkiego, na cokolwiek będziemy mieli ochotę, a dostęp do sieci unicestwia zakusy władzy, pragnącej reaktywować listę zakazanych pozycji.

źródło: oko.press

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Anna Zalewska #reforma oświaty