ZOBACZ WIDEO PONIŻEJ

Nie było co prawda aż tak źle, aby jedynym osiągnięciem tego "mocarstwa" były udoskonalone wiejskie ubikacje, zwane sławojkami. Pułkownik Felicjan Sławoj-Składkowski pełnił właśnie wtedy urząd premiera. Zostanie z niego usunięty dopiero przez pierwszego prezydenta RP na wychodźstwie.

Osiągnięć było wiele. Dwa typy polskich bombowców pojawiały się niespodziewanie nad niemieckimi dywizjami pancernymi aż do 16 września. Pewne niepublikowane dotąd szczegóły na ten temat przedstawiono w opisie galerii zdjęć.

Niestety, tak tempo produkcji tych dobrych samolotów bojowych, jak i sposób ich użycia odznaczały się nieodpowiedzialnym marnotrawstwem.

Reklamy
Reklamy

Tak możliwości, jak środków, a również zdolności genialnych inżynierów, pracujących nad nowoczesnymi rozwiązaniami w dziedzinie lotnictwa bombowego i myśliwskiego. Wmawianie sobie mocarstwowego statusu zamiast praktykowania na każdym kroku dobrej roboty, czyniło z Polski idealny przedmiot w grze między Niemcami a Anglosasami.

Zdumiewające i przerażające swoją agresywnością polskie głosy

Oto jeden z nich. Przypomnę tylko, że Hitler złamał podpisany przez siebie układ, nakazując Wehrmachtowi zajęcie Czechosłowacji 15 marca. Za powód do tego rodzaju wcześniejszych wypowiedzi posłużyły natomiast rękoczyny, których dopuścili się między sobą polscy i niemieccy studenci na Politechnice Gdańskiej (25 - 27 lutego). W ich wyniku nie było nawet lekko rannych. Oto zaś skrajne słowne wypady, jakimi odpowiadało na to wbite w pychę społeczeństwo:

"Podoficerowie rezerwy RP, pracownicy Elektrowni i Tramwajów Miejskich wystąpili [na zwołanym po pracy wiecu] ostro przeciw niesłychanym wybrykom gdańskich Niemców i uchwalono rezolucję następującą: My Podoficerowie Rezerwy, zebrani dziś, 1 b.

Reklamy

m.[…] wyrażamy gotowość w każdej chwili stanąć na Twój rozkaz, Naczelny Wodzu, by raz na zawsze położyć kres wybrykom rozszalałego prusactwa w Gdańsku. My Podoficerowie, wychowani bojowo silną ręką Wielkiego Marszałka, nigdy nie zawiedziemy i do ostatniej kropli krwi walczyć będziemy, by raz na zawsze hydrę pruską zmieść z ziemi czysto polskiej".

Chodziło tu o prastare ziemie piastowskie między Wartą a Odrą, utracone w podobny sposób jak Rusini utracili w XIV wieku Lwów, tzn. bynajmniej nie w wyniku użycia brutalnej przemocy. Był to wyraźny wpływ najbardziej skrajnych (w sytuacji przed rokiem 1945) poglądów endeckich. Wpływ na Obóz Zjednoczenia Narodowego (OZoN), w ramach którego sanacyjna dyktatura pozyskała poparcie części środowisk narodowych.

W środowiskach ozonowych rozważny polski nacjonalizm Dmowskiego zamienił się w prymitywny szowinizm

Oto wyrazisty przykład. Jak dalej czytamy w tym samym miejscu: "Podobną rezolucję uchwalili oficerowie i podchorążowie rezerwy na zebraniu swego Związku.

Reklamy

W rezolucji tej oficerowie m.in. stwierdzają: „że w obecnych warunkach nadmiar tolerancji z naszej strony staje się coraz bardziej szkodliwy [...] ze względu na naszą odporność, obniżaną łagodnym traktowaniem wrogo względem polskiej państwowości ustosunkowanej ludności niemieckiej, choć obywatelstwa polskiego”. Oficerowie rezerwy wzywają całe społeczeństwo polskie do cięższej od orężnej, bo wymagającej stałego wysiłku, walki z przerostami gospodarczymi Niemców w Polsce.

Doszło do tragicznego w skutkach przecenienia własnych sił

Oto ostatni, soczysty kawałek: "Oficerowie rezerwy zwracają się do Rządu Rzeczypospolitej, aby w oparciu o całe zjednoczone i świadome swych zadań społeczeństwo pokazał siłę, którą posiada naród polski, kroczący w pierwszym szeregu narodów świata".

(Nadmiar tolerancji jest szkodliwy. Podoficerowie, podchorążowie i oficerowie rezerwy wzywają do walki, „Kurier Bydgoski”, 5 III 1939, s. 11)

Prasa Trzeciej Rzeszy nie pozostała dłużna

Ogólny wydźwięk tego artykułu w wiedeńskiej gazecie nie był jednoznacznie antypolski. Autor w tonie raczej smutnym niż agresywnym napisał m.in. to zdanie: "Bismarck dzięki temu, że podczas powstania styczniowego zajął stanowisko, które ułatwiło zdławienie polskiego zrywu, zapewnił sobie niezbędny do rozprawy z Austrią (w roku 1866), a następnie z Francją (w 1870 i 1871) spokój i bezpieczeństwo na granicy z Rosją".

(Rudolf Fischer, Die polnische Herausforderung, „Wiener Neues Tageblatt”, 6 VIII 1939, s. 1)

Końcowe wnioski z tych źródeł historycznych wyciągnijcie sobie PT Czytelnicy sami.

źródło: zbiory Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, ÖNB Anno

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#wojsko polskie #historia