ZOBACZ WIDEO PONIŻEJ

Przy próbie wylegitymowania dwóch bądź trzech mężczyzn, stojących przed sklepem osiedlowym w miejscowości Koło doszło do wstrząsającego pokazu niekompetencji policjantów. Wszystko zaczęło się od użycia gazu wobec co najmniej jednego ze wspomnianych mężczyzn. Rozpoczął on nagrywanie całego zdarzenia, a później opublikował film w sieci, za co #policja oczywiście go później zatrzymała.

Policjant celuje do człowieka

Nagrywany funkcjonariusz bez ostrzeżenia używał wobec stojących przed nim ludzi miotacza gazu i wszedł z nimi w ustną utarczkę. Gaz jest jednym ze środków przymusu bezpośredniego i użycie go szczegółowo określa ustawa o policji.

Reklamy
Reklamy

Na pewno nie ma tam wzmianki o tym, że gaz używać należy podczas krzyczenia na obywateli.

Gdy nie pomógł gaz, funkcjonariusz chwycił za broń. Wyjął ją z kabury, przeładował i celował w filmującego człowieka. Jak można przypuszczać, funkcjonariusz był praworęczny, ponieważ właśnie prawą ręką złapał za broń, lecz później przełożył broń do lewej ręki i dodatkowo w prawej ręce trzymał miotacz gazu.

Policjant był uzbrojony w pistolet Glock, który jak powszechnie wiadomo, nie ma bezpiecznika nastawnego. Policjant trzymał więc w ręku odbezpieczoną i gotową do użycia broń oraz celował w kogoś tylko dlatego, że bardzo się zdenerwował. Dodam, że dopuszczalne przypadki użycia broni palnej są także opisane w ustawie o policji. Według mojej wiedzy kręcenie filmu telefonem nie jest wystarczającym powodem.

Reklamy

Opisywanego policjanta znacznie przerosła rzeczywistość. Do szału doprowadziły go słowa człowieka, krzyczącego, że wszystko filmuje i powtarzającego słowa - jaką według niego mamy policję. Przekładanie nabitej broni z ręki do ręki i raz po raz używanie gazu, wyglądało koszmarnie. Każdy, kto przeszedł choćby podstawowe szkolenie z obsługi broni wie, że nie wolno jej kierować w stronę ludzi, jeśli jest odbezpieczona i nabita. Manipulowanie bronią groziło oddaniem przypadkowego strzału. Z tej odległości byłby śmiertelny.

Na filmie widzimy też, jak do naszego funkcjonariusza dołącza jego kolega. Ten jest bardziej opanowany i zdecydowany, już na początku ugania się za drugim z legitymowanych mężczyzn, jednak bez rezultatu. Policjanci próbują także zastosować wobec jednego z mężczyzn chwyty obezwładniające, coś sobie przypominają z ćwiczeń na sali gimnastycznej, jednak mimo ich poczynań ów człowiek się wyrywa, a im w rękach pozostaje jego koszulka.

Ratunku policja!

Wszystko wskazuje, że powracają dawne czasy, kiedy to wszyscy baliśmy się policji.

Reklamy

W ostatnim ćwierćwieczu mnie samemu towarzyszyło głębokie przeświadczenie o bezpieczeństwie, jakie zapewnia obecność policjantów. Dzisiaj już tak nie jest.

Policjant wyciąga broń z byle powodu i celuje do człowieka. Policjant używa dziś gazu jako swego rodzaju powitania. Policjant wreszcie używa wobec skutego kajdankami zatrzymanego paralizatora, aby ostatecznie go zabić, a później mataczyć i tuszować sprawę, jak tylko można.

Wzrasta frustracja wśród policjantów z powodu wykorzystywania ich do walki politycznej na ulicach. Nie chcielibyśmy, aby później frustracja ta popychała ich do przestępstw. Nie chcielibyśmy, aby policja zabijała tych, których ma ochraniać.

źródło: wiadomosci.radiozet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Broń