ABY WYŁĄCZYĆ REKLAMĘ, KLIKNIJ NA OBRAZEK POWYŻEJ!

WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Niemiecki rząd ostatnimi czasy często zarzuca Prawu i Sprawiedliwości pogwałcanie demokratycznych zasad funkcjonowania państwa. Tymczasem, jak widać, sam ma olbrzymie problemy w zapanowaniu nad własnymi obywatelami.

Warto również zobaczyć to wideo: Niemiecki dziennikarz zarzucił Rybińskiej faszyzm. Mocna riposta Polki [WIDEO]

Inne ciekawe nagranie: Berlin: Awantura z imigrantami. Polak ostro: Do nas nie przyjedziecie! [WIDEO]

Co na to niemiecki rząd?

Do wydarzeń pokazanych na nagraniu doszło podczas szczytu #G20. Jak wiemy, wielu Niemców było oburzonych zjazdem największych polityków w Hamburgu.

Reklamy
Reklamy

Lewicowi aktywiści zorganizowali więc manifestację pod hasłem: "Fala protestów G20". Protestowało wiele organizacji ekologicznych, obywatelskich oraz socjalnych. Domagano się lepszej ochrony klimatu i innej polityki handlowej.

Niemiecki rząd był przygotowany na rozruchy. Thomas de Maiziere, minister spraw wewnętrznych, stwierdził, że jego kraj jest gotów rozprawić się ze zbyt agresywnymi demonstrantami. Dał jasny komunikat - protestować jak najbardziej można, ale wyłącznie pokojowo. Cóż, nagranie pokazuje, że wydarzenia nie potoczyły się po myśli ministra.

Szacuje się, że Hamburg odwiedziło aż 8 tysięcy skłonnych do aktów agresji ludzi. #Niemcy wyraźnie nie poradziły sobie z obstawą tak ważnego wydarzenia jak szczyt G20. Rodzi się również pytanie - czy temu wszystkiemu nie można było zapobiec?

Stan demokracji w Niemczech

W grudniu ubiegłego roku wiele państw zachodnich wyraziło głębokie zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce.

Reklamy

Obserwując nagranie ze szczytu G20, należałoby chyba jednak zapytać o to, jak ma się #Demokracja w Niemczech.

Widać przecież wyraźnie, że wielu Niemców protestować po prostu nie potrafi. To nie byli ludzie otwarci na dialog, każdemu zależało wyłącznie na pokazaniu swej agresji wobec szczytu G20. Można śmiało założyć, że gdyby coś takiego miało miejsce w Polsce, to europejscy politycy już dawno nawoływaliby do ingerencji Unii Europejskiej w naszą politykę wewnętrzną. Na szczęście do zajścia doszło u naszych zachodnich sąsiadów, tak więc o łamaniu jakichkolwiek zasad nikt nie może nic powiedzieć. Prawda?

A szkoda, bo być może Niemcy czegoś by się od Polski nauczyły.

źródło: facebook.com: Traurig aber Wahr

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.