Media na całym świecie informują, iż najbliżsi współpracownicy papieża Franciszka uwikłani są w afery seksualne. Kardynał George Pell, trzecia pod względem ważności osoba w Watykanie, został oskarżony w ostatnim tygodniu przez australijski wymiar sprawiedliwości o pedofilię. Inny watykański celebryta, określany jako jeden z najbliższych współpracowników Franciszka, został zatrzymany przez watykańską żandarmerię za to, że organizował w budynku Kongregacji Doktryny Wiary gejowsko-kokainowe imprezy. Niestety zamiast do więzienia, służby watykańskie wysłały delikwenta na odwyk do klasztoru na Monte Casino.

Wiara katolicka służy promowaniu pedofilii i gejowskiego seksu w burdelach

Kongregacja Doktryny Wiary jest instytucją, która stoi na straży prawowierności doktryny katolickiej.

Reklamy
Reklamy

Jej zadaniem jest obrona wiary katolickiej na całym świecie. Urzędnicy tej instytucji mają władzę stygmatyzowania heretyków katolickich. Kongregacja ustala kodeks moralny katolików. Na czele tej instytucji za pontyfikatu Jana Pawła II stał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Okazuje się, że przez wiele lat w budynku Kongregacji funkcjonował „gejowski burdel”, w którym nie tylko organizowano seksualne przyjęcia, ale również handlowano kokainą. W kontekście wytoczonych oskarżeń o pedofilię wobec kardynała George’a Pella (przyjaciela Franciszka), nie jest wykluczone to, że w budynku Kongregacji Doktryny Wiary dochodziło do transakcji na rynku handlu dziećmi – być może na narządy. Czy europejskie służby policyjne przeprowadzą rzetelne śledztwo w tym zakresie?

Obecna afera pokazuje, że narracja katolicka, której najważniejszym producentem jest Kongregacja Doktryny Wiary, funkcjonuje w religijnej przestrzeni publicznej jako parasol ochronny dla „rozmaitej maści seksualnych przestępców”, piastujących najwyższe stanowiska w Kościele Katolickim.

Reklamy

Polityka historyczna PiS

Jednym z filarów programowych #PiS jest umacnianie katolicyzmu w polskim społeczeństwie. Kaczyński nieustannie powtarza, iż #katolicyzm stanowi nasze dziedzictwo narodowe, że bez Kościoła Katolickiego nie ma Polski. W obecnym, kryminalnym kontekście polityka historyczna PiS jawi się więc jako projekt wspierania ideologii, służącej ochronie przestępczości narkotykowo-seksualnej w Watykanie.

Fakt, iż główny organizator „watykańskiego burdelu” został wysłany zamiast do więzienia - na odwyk do klasztoru na Monte Casino, wywołuje w umysłach obywateli naszego kraju traumatyczne skojarzenia z „czerwonymi makami”. Czy prezydent Duda lub premier Szydło, uczestnicy częstochowskiej intronizacji Chrystusa na króla Polski, wyślą notę protestacyjną do Watykanu, wyrażającą to, że praktyki watykańskich służb obrażają nasze uczucia patriotyczne? Czy opozycja (Schetyna i Petru) złoży stosowną interpelację wobec rządu w polskim Sejmie?

Brak reakcji polskich władz na obecny skandal w Watykanie będzie świadczył o tym, że polityka historyczna rządu służy wyłącznie celowi umacniania pisowskiej władzy w spółkach Skarbu Państwa.

Reklamy

Jeśli politycy PO i Nowoczesnej również przemilczą obecny skandal symbolicznej dewaluacji polskich grobów pod Monte Casino przez watykański rząd, to nasz rodzimy elektorat otrzyma jasny i wyraźny sygnał, iż należy całkowicie wymienić posłów i senatorów w polskim parlamencie.

Watykański skandal z liberalnego punktu widzenia

Zgodnie z liberalnym światopoglądem, homoseksualizm nie jest ani grzechem, ani przestępstwem. Liberał nie będzie również protestował przeciwko legalnie działającym burdelom, w których osoby sprzedające seks płacą podatki i poddają się okresowym badaniom lekarskim. Niestety "burdel" zorganizowany przez watykańskich celebrytów w budynku Kongregacji Doktryny Wiary nie działał legalnie. Biskupi nie zapłacili podatku za sprzedaż swoich ciał i za dystrybucję kokainy. Należy przypuszczać, że również nie wykonali stosownych badań lekarskich.

Dotychczas nie odkryto w kuriach biskupich w naszym kraju nielegalnych przybytków rozpusty. Nie oznacza to jednak tego, że niektórzy polscy kapłani nie funkcjonują w globalnej sieci pedofilskiej. Media informują niemal w każdym miesiącu o faktach pedofilii wśród polskich księży katolickich. Fakty wskazują, iż katolicyzm w obecnym kształcie instytucjonalnym stanowi narzędzie rozwijania pedofilskiego biznesu. Dziwi więc, że wyborcy w Polsce nie domagają się delegalizacji Kościoła Katolickiego.

W obecnym kontekście masowe, pierwszokomunijne celebry jawią się wręcz jako element „pedofilskiego stręczycielstwa”. Dlaczego rodzice godzą się na uczestnictwo swoich dzieci w katolickich praktykach religijnych, które dzisiaj kojarzą się ludziom na całym świecie z pedofilią, handlem dziećmi, stręczycielstwem, narkotykami, homoseksualną prostytucją wśród wysokiej rangi katolickich kapłanów? Dlaczego zarówno opozycyjni, jak i rządzący politycy nie protestują przeciwko infiltracji polskich szkół przez Kościół Katolicki?

źródło: fakt.pl, pl.wikipedia.org, wp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#pedofilia