#Hanna Gronkiewicz-Waltz zgromadziła bardzo pokaźny majątek, jednak o źródłach jego pochodzenia wypowiada się niechętnie. Szczególnie nerwowo reaguje, kiedy zapytać ją o kamienicę przy ulicy Noakowskiego. W jej posiadanie rodzina prezydent Warszawy weszła w ramach dzikiej reprywatyzacji.

O ile w kwestii osobistego majątku Hanna Gronkiewicz-Waltz jest bardzo dbała, o tyle, kiedy idzie o gospodarowanie środkami publicznymi, kierowany przez nią ratusz zdaje się nie liczyć z pieniędzmi, które hojną ręką wydaje m. in. na antypolską i proislamską propagandę.

Antypolska propaganda za pieniądze podatników

Podczas tegorocznych Warszawskich Targów Książki (18-21 maja) rozdawano bezpłatny komiks pt.

Reklamy
Reklamy

"Polska mistrzem Polski", finansowany przez warszawski ratusz. Książka zawiera opublikowane uprzednio w "Dużym Formacie" (dodatek do skrajnie lewicowej "Gazety Wyborczej") komiksy, w wulgarny sposób wyśmiewające Polaków i polski patriotyzm.

Wydawnictwo wzbudziło oburzenie odbiorców. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że komiks przedstawia polskich patriotów jako ogolonych na łyso, prymitywnych "mięśniaków". Na jednym z rysunków grupa takich mężczyzn pije i wznosi toast "za poległych", przy czym z kontekstu wynika, że chodzi o pijanych do nieprzytomności kolegów.

Komiks wyśmiewa również rodziny wielodzietne. Na jednej z plansz kobieta pyta małżeństwo z dwójką dzieci: "Podobno staracie się o trzecie?", zaś matka odpowiada: "Jakoś trzeba spłacić ten kredyt".

Promocja islamu

W wydawnictwie nie zabrakło też proislamskiej propagandy.

Reklamy

Na jednym z rysunków widzimy dwójkę ludzi, niechętnie reagujących na muzułmankę w burce (tradycyjnym stroju, zakrywającym całe ciało), a jednocześnie z szacunkiem odnoszących się do zakonnicy w habicie.

Stawianie na równi habitu i burki to sztandarowy pseudo-argument islamistów, mający rzekomo stanowić "dowód" na to, że #Islam nie traktuje kobiety gorzej, niż chrześcijaństwo. Tymczasem jest to oczywista i prymitywna manipulacja.

Trzeba pamiętać, że w islamie obowiązek zakrywania ciała dotyczy wszystkich (!) kobiet, zaś habit noszą tylko te kobiety, które wybrały życie zakonne, czyli poświęciły się Bogu. Poza tym, o ile z zakonu można wystąpić w każdej chwili i bez żadnych negatywnych konsekwencji, o tyle za porzucenie islamu wg prawa szariatu grozi śmierć.

źródło: metrowarszawa.gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.