WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Chyba nawet małe dzieci wiedzą, że #Ryszard Petru ma na swoim koncie niezliczone wpadki i kompromitacje. W przypadku tego polityka pytanie nie brzmi bowiem "czy", ale "kiedy" po raz kolejny się on skompromituje. Na tym polu lider Nowoczesnej jest prawdziwym mistrzem i chyba nawet słynący kuriozalnych wypowiedzi Bronisław Komorowski, czy Lech Wałęsa nie dorastają mu do pięt.

Okazuje się jednak, że Petru nie spoczywa na laurach i nie przestaje zaskakiwać. Polityk chyba za punkt honoru postawił sobie, aby jego wypowiedzi były coraz bardziej absurdalne. W każdym razie do takiego wniosku można dojść, słuchając kolejnych "mądrości", wygłaszanych przez lidera Nowoczesnej.

Reklamy
Reklamy

Petru: PiS napadło na Polskę, dlatego nie każdy może śpiewać to, co chce

W czasie odbywającej się w niedzielę (21.05) konwencji programowej partii Nowoczesna, Ryszard Petru ogłosił wszem i wobec, że... Prawo i Sprawiedliwość "napadło" na Polskę. "Polska została napadnięta, a agresorem okazał się rząd" - tłumaczył Petru. W czym przejawia się ta "napaść"? Między innymi w tym, że... nie każdy może śpiewać to, co chce. Na szczęście Nowoczesna to zmieni.

"Nasze państwo, to państwo, w którym każdy artysta w Opolu może śpiewać to, co chce" - wykrzykiwał z mównicy Ryszard Petru. Jednak program Nowoczesnej nie ogranicza się do kwestii wokalnych. Prócz tego partia ta chce sprowadzić do Polski "uchodźców", zlikwidować 500 plus, podnieść wiek emerytalny i wprowadzić euro. Krótko mówiąc, chce zrobić dokładnie to wszystko, czego nie życzy sobie znakomita większość Polaków.

Reklamy

Jeżeli więc celem Nowoczesnej jest znalezienie się poniżej progu wyborczego, to ugrupowanie jest na najlepszej drodze do osiągnięcia tego celu.

Nowe 'dziecko' Ryszarda Petru, czyli 'minister Błaszczykowski'

Jednak kreatywność Ryszarda Petru nie ogranicza się do kwestii wspomnianych powyżej. Prócz tego lider Nowoczesnej ostatnio powołał do życia "nowego" ministra - Błaszczykowskiego. Miało to miejsce w programie TVN „Fakty po Faktach” podczas dyskusji na temat "uchodźców". Petru nie mógł się zdecydować, którego z ministrów poddać krytyce - Waszczykowskiego, czy Błaszczaka.

W efekcie połączył ich nazwiska w jedno i zaczął opowiadać o "ministrze Błaszczykowskim". Takiego ministra wprawdzie nie ma, ale za to wszyscy znamy piłkarza - Kubę Błaszczykowskiego. Być może Petru pójdzie za ciosem i zaproponuje temu futboliście członkostwo w Nowoczesnej?

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NowoczesnaPL