Zaufanie do środowiska sędziowskiego jest w naszym kraju dramatycznie niskie i raczej nie ma szans na to, by w najbliższym czasie ta sytuacja się zmieniła. Taki stan rzeczy nie bierze się znikąd, ale jest efektem zachowania samych sędziów.

‘Nadzwyczajna kasta ludzi’

Słowa o "nadzwyczajnej kaście ludzi" - jak jedna z przedstawicielek środowiska określiła swoich kolegów po fachu - stały się już niemal legendarne. Sformułowanie to wywołało powszechne oburzenie opinii publicznej (czemu zresztą trudno się dziwić), ale z drugiej strony chyba całkiem dobrze odzwierciedla ono postawę polskich sędziów. Wydaje się, że ludzie ci w istocie uważają siebie za "kastę", czyli zamkniętą, "lepszą" grupę ludzi, która cieszy się specjalnymi przywilejami, a przynależność do niej jest dziedziczna.

Reklamy
Reklamy

To właśnie wskutek owej „kastowej” solidarności środowisko sędziowskie nie usunęło ze swoich szeregów ludzi, którzy skompromitowali się służalczością wobec władz komunistycznych. Wprawdzie na początku lat 90 ówczesny Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, prof. Adam Strzembosz w odpowiedzi na nawoływania do lustracji i dekomunizacji zapewniał, że „środowisko samo się oczyści”, jednak na słowach się skończyło, bo za deklaracjami niestety nie poszły czyny.

Sędzia prowadziła po alkoholu

W ostatnim czasie kolejna przedstawicielka środowiska sędziowskiego dała popis lekceważenia obowiązującego prawa. Była prezes Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich, obecnie orzekająca w miejscowym Wydziale Cywilnym, będąc pod wpływem alkoholu wsiadła za kierownicę i spowodowała wypadek. Zdarzenie miało miejsce 21 maja w Chorzowie.

Reklamy

Sędzia, kierująca samochodem marki Suzuki, nie zatrzymała się przed znakiem "stop" i uderzyła w prawidłowo jadącego Opla. Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku przebadali kobietę alkomatem i stwierdzili 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Funkcjonariusze zwolnili sędzię, a o całej sprawie poinformowali prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach, który przekazał tę informację prezesowi Sądu Apelacyjnego.

Wobec sędzi może zostać wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Pytanie tylko, czy do tego dojdzie, a jeżeli tak - to jak się ono zakończy. Czy aby nie zatriumfuje fałszywie pojęta solidarność środowiskowa i czy orzekający nie potraktują koleżanki-sędzi pobłażliwie?

źródło: niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#kasta #sądownictwo #alkohol