Jak zwykle 10 czerwca prezes Kaczyński raczył swoich wiernych słuchaczy wzmiankami o permanentnym dochodzeniu do prawdy, nie wnosząc do wypowiedzi z ostatnich miesięcznic niczego, co mogłoby nas zaskoczyć. Na uwagę zasługuje jednak przygotowanie służb mundurowych do wydarzenia i agresja, z jaką zareagowały one na próbę zablokowania trasy przemarszu prezesa ze świtą. Chyba bez zbędnych ceregieli przeszliśmy od pokojowych demonstracji do szykanowania opozycji i wtrącania jej do więzień.

Policja i barierki chronią Kaczyńskiego

Po zamknięciu barierkami terenu wokół Pałacu Prezydenckiego policja czekała, aż jak zwykle po mszy w katedrze prezes Kaczyński wyruszy w kierunku miejsca swoich przemówień.

Reklamy
Reklamy

Dość dużo mówiło się ostatnio o kosztach, jakie ponosi podatnik w związku z sentymentem PiSu do wspominania katastrofy smoleńskiej. Przypuszczam, że obecnie koszta te rosną lawinowo, idąc w miliony złotych. Przed pałacem zrobiło się dosłownie niebiesko od policyjnych mundurów. Czyżby władza chciała odgrodzić się od suwerena? Cóż to za władza, która boi się obywateli?

Na każdego znajdzie się paragraf

Na drodze marszu Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników stanęli, a bardziej usiedli przedstawiciele Obywateli RP, Obywateli Solidarnych w Akcji, Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i KOD. Blokując jezdnię chcieli nie dopuścić do przejścia prezesa. Policja po bezskutecznych nawoływaniach do rozejścia się, rozpoczęła wyciąganie i wynoszenie osób biorących udział w blokadzie.

Za podstawę prawną do takich działań można uznać niedawną ustawę o zgromadzeniach publicznych, gdzie demonstracje cykliczne mają pierwszeństwo przed pozostałymi, co więcej inne formy demonstrowania wokół demonstracji cyklicznych są nielegalne.

Reklamy

W ten sposób usankcjonowano wyszarpanie z tłumu Władysława Frasyniuka, dziennikarki Ewy Siedleckiej, posłanki Joanny ScheuringWielgus i kilku innych osób, które zostały zatrzymane przez policję na około dwie godziny.

Nie mieszajmy polityki z religią

Wydarzenia pod pałacem zaowocowały wnioskami do sądu i mandatami. Frasyniuk będzie odpowiadał za naruszenie nietykalności policjanta, a siedem kolejnych osób odpowie za złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego.

Konia z rzędem temu, kto wyjaśni mi w jaki sposób miesięcznice są związane z aktami religijnymi? Być może pobieżnie śledzę relacje w mediach, ale jakoś nie widziałem w nich niczego, co kojarzy mi się z jakąkolwiek religią. Mamy tam za to namawianie do nienawiści, propagowanie ksenofobii i rzucanie obelg na wszystkich niezgadzających się z linią partii rządzącej.

źródło: interia.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Władysław Frasyniuk #PiS #Jarosław Kaczyński