W czasie ubiegłotygodniowej debaty w Sejmie doszło do dość rzadkiej sytuacji. Podczas obrad głos zabrał Zbigniew Ajchler z Platformy Obywatelskiej. Po wypowiedzi posła można z wielkim trudem wywnioskować, iż chodziło mu o budżet oraz wydatki państwa. Parlamentarzysta dla podkreślenia swoich kompetencji w tym temacie wspomniał, że przez sześć kadencji pełnił funkcję radnego, zatem sprawy finansowe nie są mu obce. Z tego też powodu złożył on wniosek o wstrzymanie obrad, które w jego opinii doprowadzą do nierozsądnego rozdysponowania środków przez partię rządzącą. Od specyficznego posła dostało się również samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu, który to zdaniem Ajchlera nie zna się na kwestiach budżetowych, ponieważ nigdy nie był radnym.

Reklamy
Reklamy

Następnie po członku Platformy Obywatelskiej na mównicę wszedł poseł ugrupowania Kukiz'15 Paweł Grabowski, który na samym początku wspomniał o dużym wkładzie swojego przedmówcy w "wielobarwność" obrad. Grabowski dodatkowo zapytał posła Ajchlera, w jaki sposób mógł być radnym przez sześć kadencji, skoro sejmiki zostały utworzone dopiero w 1999 roku.

Warto również zobaczyć to wideo: Prezes Kaczyński nie wytrzymał i po mistrzowsku zgasił posła Nowoczesnej [WIDEO]

Inne ciekawe nagranie: Słowna poniewierka na Szczerbie! Ziemkiewicz rozegrał to znakomicie! [WIDEO]

Agonia Platformy Obywatelskiej

#Platforma Obywatelska od czasu odejścia Donalda Tuska na stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej przeżywa pewnego rodzaju kryzys. Ugrupowanie, które w pierwszej kolejności po Tusku objęła Ewa Kopacz, nie potrafi ponownie przekonać do siebie Polaków.

Reklamy

Tej sytuacji nie potrafi również odmienić Grzegorz Schetyna, który zmiennym stanowiskiem w kwestii przyjmowania do Polski uchodźców dzieli nie tylko sympatyków swojego ugrupowania, ale również członków partii (przykładowo Michał Szczerba jest ogromnym zwolennikiem relokacji imigrantów). Na agonię Platformy Obywatelskiej duży wpływ ma również pamięć Polaków o jej rządach w latach 2007-2015. Ugrupowanie kierowane wówczas przez Donalda Tuska wygrało wybory dzięki bardzo dobremu marketingowi oraz promocji chwytliwych haseł, które dziś można by było spokojnie przypisać partiom stricte prawicowym. Niestety rzeczywistość okazała się zupełnie inna. W ostatecznym rozrachunku żadna z istotnych obietnic polityków PO nie została spełniona. Polacy nie zaczęli gwałtownie wracać do kraju, a wręcz przeciwnie - za czasu rządów koalicji Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego z kraju wyjechała jeszcze większa liczba naszych rodaków, niż miało to miejsce w poprzednich latach.

źródło: youtube.com

Wszelkie kopiowanie bez pisemnej zgody blasting Sagl surowo zabronione. #sejm #skandal