WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że Platforma Obywatelska zrobi wszystko, byle tylko znowu dorwać się do władzy. Dowodów na to partia ta dostarcza niemal codziennie od bez mała dwóch lat, tj. od objęcia rządów przez Prawo i Sprawiedliwość.

Opozycja totalna

Niemal natychmiast na drugi dzień po utracie władzy Grzegorz Schetyna buńczucznie ogłosił, że jego ugrupowanie będzie "opozycją totalną" wobec nowej ekipy rządzącej. Trzeba przyznać, że Schetyna jak rzadko kiedy, słowa dotrzymał.

Odpowiedzialna partia opozycyjna po prostu wzięłaby się do pracy i przedstawiła alternatywny w stosunku do rządowego plan rozwoju kraju i poprawy życia jego obywateli.

Reklamy
Reklamy

Tymczasem PO skupiła się na bezmyślnym negowaniu wszelkich posunięć PiS-u, nie wgłębiając się nawet w ich merytoryczną ocenę.

Czynnym wyrazem tej postawy była awantura o Trybunał Konstytucyjny, marsze „w obronie demokracji", inicjowanie debat na forum Parlamentu Europejskiego, czy wreszcie - pod koniec zeszłego roku - okupacja Sejmu.

PO instrumentalnie wykorzystuje tragiczną śmierć 25-latka

Wszystkie te działania okazały się nie tylko nieskuteczne, ale również doprowadziły do skompromitowania się Platformy w oczach wielu obywateli. Obecnie partia ta próbuje więc wykorzystywać śmierć 25-letniego Igora Stachowiaka, do której doszło w jednym z wrocławskich komisariatów, jako oręż w walce politycznej.

Najpierw poseł Borys Budka zapytał: "czy prawdą jest, że szefowa kancelarii premiera, Beata Kempa w trybie pilnym udała się [w tej sprawie – red.] na Dolny Śląsk?".

Reklamy

Zaraz potem inny poseł PO, Krzysztof Brejza stwierdził - nie wiadomo na jakiej podstawie - że za sprawą śmierci Igora Stachowiaka stoi "zgniły układ". Parlamentarzysta uważa, że tę sprawę może wyjaśnić tylko komisja śledcza.

Oczywiście w ten sposób każdego można oskarżyć o wszystko. Można np. zapytać "czy to prawda, że Grzegorz Schetyna potajemnie spotkał się z dyktatorem Korei Północnej?", a potem domagać się powołania komisji śledczej ds. wyjaśnienia "zgniłego układu", jaki łączy Schetynę i Kim Dzong Una.

Tusk o ‘nekrofilii politycznej’

Dobrze by było, żeby PO się opamiętała i przestała wykorzystywać tragiczną śmierć 25-latka jako oręż w walce politycznej. Warto więc przypomnieć, że takie działania ostro potępił nie kto inny, jak sam #Donald Tusk.

Wykorzystywanie śmierci jako oręża w walce politycznej Tusk (ówczesny szef PO) już w 2007 roku określił mianem "nekrofilii politycznej".

Wtedy chodziło o śmierć Barbary Blidy, na której kapitał polityczny próbowała zbijać lewica (nawiasem mówiąc, to samo 3 lata później zrobił Bronisław Komorowski).

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Platforma Obywatelska