WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

O Joannie Scheuring-Wielgus było ostatnimi czasy dość cicho w mediach, jednak ci, którzy obawiali się, że nie będą już mieli okazji pośmiać się z „nowoczesnej” posłanki - mogą odetchnąć z ulgą. Parlamentarzystka wróciła i znów bawi do łez. Z tym, że teraz ośmieszyła nie tyle samą siebie, ile swoją partyjną koleżankę.

Scheuring-Wielgus znowu rozbawiła internautów

O parlamentarzystce partii Nowoczesna, Joannie Scheuring-Wielgus było ostatnimi czasy dość cicho. Znana z licznych wpadek posłanka od Ryszarda Petru chyba postanowiła nieco ograniczyć swoją aktywność medialną. Z jednej strony to oczywiście dobrze, bo można odpocząć, ale z drugiej strony trochę szkoda.

Reklamy
Reklamy

Nie da się bowiem ukryć, że swoimi wypowiedziami Scheuring-Wielgus regularnie wprawiała Polaków w rozbawienie, zapewniając dużo lepszą rozrywkę, niż coraz mniej zabawne polskie kabarety.

Ci wszyscy, którzy obawiali się, że nie będą już mieli okazji pośmiać się z „nowoczesnej” posłanki - mogą odetchnąć z ulgą. Parlamentarzystka żyje, ma się dobrze i nie przestaje rozśmieszać. Tym razem działaczka Nowoczesnej o dziwo nie skompromitowała samej siebie, w czym jest prawdziwą mistrzynią, z którą może się równać tylko wirtuoz w tej dziedzinie - Ryszard Petru. Wezwanie „Dość dyktatury kobiet!” na stałe weszło bowiem do rejestru najbardziej kuriozalnych wypowiedzi polskich polityków, gdzie zajmuje poczesne miejsce obok święta „sześciu króli”.

Jednak w omawianym przypadku „nowoczesna" posłanka ośmieszyła nie tyle siebie, ile swoją partyjną koleżankę.

Reklamy

Co prawda Scheuring-Wielgus najpewniej zrobiła to niechcący, ale koleżanka chyba długo jej tego nie zapomni.

O co chodzi z tą 'pałką'?

Do zdarzenia, o którym mowa doszło w Sejmie, przed konferencją prasową posłanek Nowoczesnej. Kiedy parlamentarzystki ustawiały się na korytarzu przed kamerą telewizyjną, Joanna Scheuring-Wielgus zawołała jedną ze swych koleżanek słowami: "Chodź, #pałka!".

Ten niecodzienny pseudonim wzbudził rozbawienie internautów.

Nie do końca jednak wiadomo, do kogo konkretnie odnosiło określenie "pałka". Najprawdopodobniej chodziło o posłankę Paulinę Hennig-Kloskę.

Internauci gubią się także w pomysłach, skąd w ogóle mógł wziąć się ten osobliwy pseudonim i czy może odnosi się on na przykład do zainteresowań parlamentarzystki.

"Posłanka Pałka. Ciekawe jaka problematyka w sejmie ją zajmuje" - zastanawia się jeden z użytkowników Twittera.

źródło: twitter.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#NowoczesnaPL