WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Podczas debaty nad wnioskiem o odwołanie Antoniego Macierewicza głos zabrała premier Szydło. Szefowa rządu w mocnych słowach odniosła się m. in. do zamachu w Manchesterze. Komentując wypowiedź Beaty Szydło, Andrzej Morozowski (TVN) dopatrzył się w niej czegoś, czego tam nie było.

Debata nad wnioskiem o odwołanie ministra obrony narodowej

W czasie sejmowej debaty nad wnioskiem o odwołanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, głos zabrała premier #Beata Szydło. Premier Szydło nie tylko wyraziła pełne poparcie dla działalności szefa MON, ale również w bardzo stanowczy i zdecydowany sposób odniosła się do niedawnego zamachu w Manchesterze, przeprowadzonego przez islamskiego terrorystę.

Reklamy
Reklamy

I to właśnie ten fragment przemówienia szefowej rządu był najintensywniej komentowany przez polityków i dziennikarzy. Wśród komentujących słowa premier Szydło znalazł się również dziennikarz #TVN, Andrzej Morozowski. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Morozowski usłyszał w wystąpieniu Beaty Szydło coś, czego tam po prostu nie było.

Manchester: islamski zamachowiec zabił 22 osoby

W zamachu terrorystycznym, do którego doszło 22 maja br. w Manchesterze, śmierć poniosły 22 osoby, w tym dwoje Polaków. Z kolei około 60 osób zostało rannych. Najmłodsza ofiara ma zaledwie 8 lat, bowiem islamski terrorysta, 23-letni Salman Abedi urodzony i wychowany w Wielkiej Brytanii, za cel swojego ataku wybrał koncert, na którym bawiły się dzieci i młodzież.

Odnosząc się do tego tragicznego wydarzenia Beata Szydło stwierdziła, że jej rząd "nie zgadza się z utopią niekontrolowanego otwarcia granic" i dostrzega zagrożenia, jakie to ze sobą niesie.

Reklamy

Premier Szydło podkreśliła, że kwestie związane z bezpieczeństwem obywateli są przez jej gabinet traktowane priorytetowo.

Zwracając się do opozycji szefowa rządu powiedziała z kolei, że ci, którzy nie rozumieją, iż zagrożenie terrorystyczne może dotknąć każde państwo i uważają, że Polska nie powinna się bronić, "idą ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają broń przeciwko Europie".

Morozowski w przemówieniu szefowej rządu usłyszał... muzykę

Mocne słowa szefowej polskiego rządu wywołały wiele komentarzy. Chyba najbardziej kuriozalnym popisał się dziennikarz TVN-u Andrzej Morozowski, który tak bardzo chciał dopiec Beacie Szydło, że aż usłyszał w jej wystąpieniu... "antyeuropejską muzykę”.

"Może słowa nie były antyeuropejskie, ale to brzmienie, to brzmienie było antyeuropejskie. Ta muzyka była antyeuropejska" - podniecał się Morozowski.

Czyżby dziennikarz cierpiał na omamy słuchowe? Jeżeli tak, to powinien czym prędzej skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.

źródło: rp.pl, twitter.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm