Nowoczesna przyzwyczaiła nas do wpadek i kompromitacji, które niemal na każdym kroku zaliczają jej działacze. Prawdziwym mistrzem jest tutaj oczywiście szef tej formacji, #Ryszard Petru, którego kuriozalnych wypowiedzi nie sposób zliczyć. Tym bardziej więc dziwi, że członkowie tego ugrupowania biorą się za pouczanie innych polityków, jak powinni się zachowywać. To trochę tak, jakby Bronisław Komorowski robił innym wykłady z ortografii.

Ostatnio za pouczanie prezydenta wzięła się posłanka Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer. Nikogo chyba nie zdziwi, że Lubnauer przy tej okazji sama zaliczyła kompromitującą wpadkę. A mogła po prostu się nie odzywać i udawać poważnego polityka.

Reklamy
Reklamy

Lewicowe media znowu histeryzują bez powodu

Antyrządowe media ze skrajnie lewicową "Gazetą Wyborczą" na czele rozpętały ostatnio prawdziwą histerię w związku ze zdjęciem ze szczytu NATO, który odbył się 25 maja w Brukseli. Na fotografii widać prezydenta Andrzeja Dudę z kciukami uniesionymi do góry.

Zdaniem lewicowych mediów i zwolenników opozycji totalnej - wykonując ten gest prezydent "przyniósł wstyd Polsce i Polakom". Dlaczego pozytywny gest oznaczający aprobatę, akceptację, zadowolenie z rezultatów miałby komukolwiek przynosić wstyd? To pozostaje słodką tajemnicą antyrządowych mediów. Może po prostu dla przeciwników obecnej głowy państwa każdy pretekst jest dobry, żeby rozpętać nagonkę na prezydenta.

Lubnauer mówi sama do siebie?

Jak można się było spodziewać, w histerię nakręconą przez lewicowe media ochoczo wpisali się politycy opozycji totalnej, wśród nich - Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Reklamy

Lubnauer wzięła się za pouczanie prezydenta Andrzeja Dudy, ale przy okazji sama zaliczyła kompromitującą wpadkę.

"Jeśli to nie fejk, to ja się pytam, dlaczego nas to spotyka? Adrianie, nie idź tą drogą! Reprezentujesz tam Polskę" - napisała posłanka Nowoczesnej na Twitterze.

Problem w tym, że poprawna forma brzmi "ja pytam", bo sformułowane "ja się pytam" oznacza, że ktoś zadaje pytanie samemu sobie, czyli mówi do siebie. A to już może być oznaką poważnego problemu psychologicznego. Internauci zwrócili na to uwagę w komentarzach.

Oczywiście sformułowanie "ja się pytam" - jakkolwiek niepoprawne - jest jednak szeroko rozpowszechnione w mowie potocznej i w normalnej sytuacji zapewne nie byłoby powodu, by się o to czepiać. Skoro jednak pani Lubnauer tak przeszkadza kciuk skierowany w górę, to niech się nie dziwi, że inni wytykają jej błędy gramatyczne.

źródło: twitter.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #sejm #NowoczesnaPL