Prezydent Słupska, Robert Biedroń jest niemal gościem w mieście, którym rządzi, bo zamiast pracować na rzecz jego mieszkańców, jeździ po kraju lub po zagranicy, albo lansuje się w mediach. Jak tak dalej pójdzie, to Biedroń zasłuży na mało chlubne miano największego lenia wśród samorządowców.

Radni Prawa i Sprawiedliwości już nie wytrzymali tego lekceważenia obowiązków i postanowili wreszcie wyciągnąć konsekwencje wobec prezydenta Słupska. Na początek chcą mu obniżyć pensję.

‘Poniedziałkowy prezydent’

Robertowi Biedroniowi można wiele zarzucić, ale na pewno nie to, że zanadto obciąża się pracą. Jest dokładnie odwrotnie, bo prezydent Słupska w pracy jest raczej gościem.

Reklamy
Reklamy

Nieprzypadkowo zyskał on miano "poniedziałkowego prezydenta".

Rzecz w tym, że - jak tłumaczy Joanna Szczypińska (#PiS) - Biedroń "przyjeżdża w poniedziałek, zwołuje konferencję prasową, po czym przeważnie znika". Czasami można go jeszcze zastać we wtorek. W pozostałe dni Robert Biedroń z reguły jest nieobecny, bowiem - zamiast pracować na rzecz obywateli Słupska - jeździ po kraju lub po zagranicy, albo promuje się w mediach.

Przeciętnie raz na trzy dni Biedronia nie ma w pracy

W efekcie przez pierwszych dwadzieścia miesięcy urzędowania na stanowisku prezydenta, Robert Biedroń w podróżach służbowych i delegacjach łącznie spędził aż... 210 dni.

Inaczej mówiąc - przez ponad jedną trzecią czasu, jaki upłynął od początku kadencji, prezydent Słupska był nieobecny w miejscu pracy! Nawet nie trzeba tłumaczyć, jaki byłby los zwykłego Polaka, który raz na trzy dni nie przychodziłby do pracy.

Reklamy

Tymczasem Biedroniowi takie beztroskie zachowanie przez długi czas uchodziło na sucho. Teraz wreszcie może się to zmienić, a to dzięki inicjatywie radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Radni PiS chcą obniżyć pensję prezydenta Słupska

Zachowanie prezydenta Słupska od dawna budziło oburzenie. Już w ubiegłym roku radni apelowali do Biedronia, żeby wreszcie zaczął traktować swoje obowiązki poważnie i ograniczył liczbę wyjazdów. Apele nie spotkały się jednak ze zrozumieniem.

Robert Biedroń nadal bardzo często jest nieobecny na sesjach rady miasta i posiedzeniach komisji. Z reguły wysyła tam swoich zastępców. Słupscy radni PiS mają już tego dość i chcą obniżyć pensję Biedronia. Włodarz Słupska nie skomentował tej propozycji, bo był akurat w Norwegii.

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Robert Biedroń