#Hanna Gronkiewicz-Waltz najwyraźniej uważa, że jest czysta jak łza i nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z aferą reprywatyzacyjną. Prezydent stolicy nie ma zamiaru stawić się przed komisją weryfikacyjną do spraw wyjaśnienia nieprawidłowości przy reprywatyzacji. Zamiast tego Gronkiewicz sama przechodzi do kontrataku i straszy ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę.

Prezydent Warszawy nie czuje się winna

Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) uważa, że nie dotyczy jej afera reprywatyzacyjna, w ramach której dochodziło do przejmowania za bezcen wartych miliony nieruchomości w Warszawie. Z związku z powyższym, prezydent Warszawy nie ma zamiaru stawiać się przed komisją weryfikacyjną do spraw wyjaśnienia nieprawidłowości przy reprywatyzacji.

Reklamy
Reklamy

W opinii działaczki PO, gremium to jest "niekonstytucyjne". Jednak gdy poproszono o wyjaśnienie, dlaczego konkretnie komisja jest niekonstytucyjna, prezydent Warszawy nie potrafiła precyzyjnie odpowiedzieć, a tylko wywodziła o rzekomym "naruszeniu trójpodziału władzy". Panią prezydent zapytano również o to, czy nie boi się, że #Zbigniew ZIobro będzie chciał doprowadzić ją siłą przed komisję. "Niech próbuje!" - odparła buńczucznie działaczka Platformy Obywatelskiej.

Niewykluczone, że Zbigniew Ziobro istotnie "spróbuje" i prominentna polityk będzie jednak musiała stawić się przed komisją. Może padną tam pytania o pożydowską kamienicę przy ul. Noakowskiego, w której posiadanie rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz weszła w ramach dzikiej prywatyzacji.

Gronkiewicz-Waltz straszy: 'Niech Ziobro się boi!'

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro został poproszony przez dziennikarzy TVP o komentarz do zapowiedzi prezydent Warszawy, deklarującej że nie przyjdzie na przesłuchanie przed komisją ds.

Reklamy

reprywatyzacji. Ziobro krytycznie odniósł się do postawy reprezentowanej przez działaczkę PO.

Minister oświadczył, że patologie, do których przez lata dochodziło w Warszawie, miały miejsce „pod skrzydłami" Platformy Obywatelskiej oraz samej prezydent stolicy. Zbigniew Ziobro uważa, że Hanna Gronkiewicz-Waltz boi się przesłuchania przed komisją, bo jej zeznania oglądaliby wszyscy Polacy.

W reakcji na te słowa Gronkiewicz-Waltz sama przeszła do kontrataku i zaczęła straszyć ministra Zbigniewa Ziobrę. „Niech on się boi za to, co teraz robi” – powiedziała prezydent stolicy i dodała: „Ja się nie boję”.

źródło: polsatnews.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.