WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Tym bardziej, jeśli był trzymany w klatce i zmuszano go do tego, żeby skakał w cyrku przez płonące obręcze dla przyjemności samolubnej hołoty. Jest pewna wielka grupa ludzi, która napłynęła do Europy i tak siebie widzi. Właściwie chodzi o różne grupy połączone tym, że ubóstwiają zadrukowaną dziwnym pismem książkę z okładkami w kolorze zielonym. Tym razem będę pisał językiem Ezopa, gdyż pragnę opowiedzieć legendę o złym i dobrym królewiczu. Jak już wspomniałem, w Indiach powstało wielkie dzieło sztuki filmowej. Dzieło odwołujące się do podstaw obecnej indyjskiej państwowości, z ideą wiecznego, niezwyciężonego słońca na czele.

Reklamy
Reklamy

Dawno, dawno temu, w tajemniczych Indiach żył piękny i dobry królewicz

Na imię miał Aśoka (Asioka, Ashoka). Przyszło mu żyć w trudnych czasach, a jego życie osobiste również było trudne. Był jednak nie tylko ładnym chłopcem o dobrym sercu, ale też był dowcipny, mądry i zręczny jak cyrkowiec. Tak, że szybko zyskał sobie przyjaźń i sympatię wielu ludzi w stolicy jego kraju, ze sprawiedliwym i dobrym królem na czele. Jeszcze zanim król zdał sobie sprawę, że jego młody przyjaciel jest jego synem.

Zły syn dobrego króla

Pewnego dnia Aśokę spotkała straszna krzywda. Źli ludzie zamordowali jego mamę – kobietę świętą. Nieszczęśliwy nastolatek jest bliski szaleństwa i król bierze kilka dni wolnego od rządzenia, aby go pocieszać i ratować. Chcąc przypodobać się ojcu przybywa starszy królewicz.

Reklamy

Niestety, na widok czułości, z jaką król przytula płaczącego Aśokę, doznaje straszliwych ataków zawiści. Obawia się też, że ten dziwny chłopiec najpierw zajmie pierwsze miejsce w sercu króla, a potem zajmie tron Magadhy (wym.: magatki). Ów zły królewicz ma na imię Suszim i jest draniem bez sumienia. Gdy tylko król nie widzi - znęca się nad młodszym i słabszym chłopcem. Nawet próbuje strącić go w przepaść.

Perfidny Suszim

Jest nie tylko okrutny i bez współczucia, ale też przewrotny jak sam szatan. Do tego stopnia, że nawet czasem przeprasza i udaje skruchę, ale tylko po to, by po chwili jeszcze gorzej dopiec swojemu bratu. To, że w końcu dowiaduje się, że Aśoka jest jego przyrodnim bratem, niczego nie zmienia na lepsze. Bezgranicznie chciwa i samolubna matka Suszima – królowa Czarumitra, ma ogromny wpływ na syna. Kary i upomnienia ojca tylko pogarszają jego paskudny charakter.

Suszim i Aśoka spotykają tygrysa

Król wysyła obu do szkoły dla książąt. Wraz z królewiczem Sjamokiem, lepszym niż Suszim.

Reklamy

Aśoka zostaje wysłany na zawody, które mają przygotować hinduskie książątka do udziału w bezustannych wojnach. Przeciwną drużyną dowodzi Suszim, lecz… zachowuje się jak zwykle. To widać m. in. w tym odcinku. Pod jego koniec Suszim spotyka tygrysa i już żegna się z życiem, ale nadbiega Aśoka i…

Patrzcie uważnie. Opisałem tło tej bijatyki o główną nagrodę w zawodach. Nawet nie trzeba znać języka hindi i jest na co popatrzeć!

Ciąg dalszy zobaczcie w następnym odcinku wspaniałego serialu:

Nadmiar szlachetności prowadzi do zguby!

Aśoka – przyszły wielki cesarz Indii, był od najmłodszych lat niebywale odważny i szlachetny. Jednak gdyby nie pomoc wielu ludzi, którzy go pokochali i oddali za niego życie, byłby zginął w drodze do tronu. Jego wielkoduszność graniczyła bowiem z bezmierną naiwnością. Ratując beznadziejnie złego chłopaka wyobrażał sobie, że w ten sposób skłoni go do porzucenia zapiekłej nienawiści. Błyskawicznie się rozczarował i… jeszcze przez wiele lat niczego z tego nie zrozumiał.

Jakież to polskie!

Nie tylko te imiona brzmią swojsko. Taka granicząca z zaparciem się siebie samego rycerskość przewija się złotą nicią przez dzieje naszego kraju. Zarazem jednak towarzyszy jej czerwona nić męczeństwa. Zdaniem wielkich filozofów - inne religie czerpią ze skarbca wysokiej etyki hinduizmu. Jednak w życiu zwykłych śmiertelników co za dużo, nawet i złotego serca, to niezdrowo.

Nie ratujmy więc beznadziejnie złych ludzi. Wskoczmy lepiej na drzewo i stamtąd rzućmy celnie oszczepem w tygrysa. Zadmijmy też z całej siły w róg, przywołując na pomoc żołnierzy w czerwonych turbanach. Wtedy nikt na dworze królowej nie będzie opowiadał dowcipu o polskiej narzeczonej, która w przeddzień ślubu wyskoczyła z piątego piętra.

źródło: przemyślenia Autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Indie #kryzys uchodźczy