Do finansowania mediów narodowych rząd próbuje podejść systemowo, to znaczy płacić mają wszyscy potencjalni ich widzowie i słuchacze. Szkopuł w tym, że coraz mniej osób chce oglądać telewizję publiczną i słuchać radia z powodu ich postępującego upolitycznienia. Media milczały nawet kiedy Misiewicz i Kaczyński zostali oskarżeni o sutenerstwo. To z kolei powoduje znaczące zmniejszenie dochodów z reklam. Rząd nie rozważa w ogóle zmian w założeniach programowych państwowych mediów, ani w zakresie przekazywanych treści.

Reklamy

Reklamy

Sprawę próbuje się rozwiązać w innym miejscu, poprzez uszczelnienie systemu ściągania abonamentu radiowo-telewizyjnego.

Jesteśmy opieszali

Głównym problemem w tym kreatywnym podejściu do poprawy stanu naszych mediów jest brak jednolitej bazy abonentów. Z zasady nie rejestrujemy odbiorników, część osób korzysta jedynie z nadajników naziemnych, inni są klientami operatorów telewizji komercyjnych albo lokalnych sieciówek.

Temat próbowano już nieskutecznie sprzedać koncernom energetycznym, teraz przyszła kolej na Pocztę Polską. Pomysł zdaje się być prosty. Operatorzy telewizji komercyjnych przekażą Poczcie dane swoich klientów, ta natomiast będzie ich mobilizować do rejestracji odbiornika. Poczta stanie się właścicielem potężnej bazy danych - zarówno będących dotychczas w jej posiadaniu, jak również tych pozyskanych od operatorów, a co więcej dane te będzie mogła tym operatorom udostępniać..

Reklamy

Na skróty do naszych pieniędzy

Pomysłodawcy nowelizacji mającej usprawnić zbieranie opłat medialnych prawdopodobnie zapomnieli, że żyją w kraju, gdzie dane osobowe są chronione. Obracanie danymi gospodarstw domowych na tak szeroką skalę zapowiada nieograniczone możliwości zamierzonych lub niezamierzonych udostępnień bez zgody ich właścicieli.

Pomysł nie podoba się chyba wszystkim, poza jego twórcami. Poczta słusznie uważając, że koszty stworzenia takiej bazy będą znaczne, chce otrzymać na ten cel dodatkowe środki. Pocztowcy nie zamierzają finansować tego projektu, ponieważ nie widzą w nim korzyści dla siebie. Wybór Poczty Polskiej sprowadza się do jej zasięgu, a przede wszystkim do możliwości swego rodzaju inwigilacji gospodarstw domowych przez poczciwych listonoszy, na których barkach spocznie większość czarnej roboty.

Zapewne pomysł nie ujrzy światła dziennego, jednak jest etapem w budowaniu bardziej szczelnego systemu. Ministerstwo Kultury mówi już głośno o projektowaniu metody ściągania abonamentu, związanej z uwzględnieniem tej opłaty w podatku dochodowym. Dość toporne założenie udowodni nam wszystkim, że jeśli osiągamy jakiekolwiek dochody, to jesteśmy zobowiązani do wspierania mediów publicznych. Podobnie jak w przypadku kwestii dużej ustawy medialnej nikt nadal nie pyta nas, czy chcemy z nich korzystać, czy też nie chcemy.

źródło: interia.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Jacek Kurski #media narodowe #PiS