WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Gośćmi niedzielnego programu "Minęła 20", emitowanego w #TVP INFO, byli Adam Szejnfeld (#Platforma Obywatelska), Piotr Zgorzelski (Polskie Stronnictwo Ludowe), Marek Suski (Prawo i Sprawiedliwość) i Marek Jakubiak (Kukiz'15).

Głównym tematem dyskusji były wyniki wyborów prezydenckich we Francji, gdzie zwycięzcami pierwszej tury walki o stanowisko głowy państwa zostali Marine Le Pen (21% głosów poparcia) z Frontu Narodowego oraz Emmanuel Macron (24% głosów poparcia) z partii EMA.

Politycy przeszli na początku programu do oceny wyborów Francuzów oraz pobudek, którymi się kierowali. Jako pierwszy w kolejności swoją opinię wygłosił europoseł Adam Szejnfeld, który podkreślił, że na Le Pen głosowali ludzie młodzi, nieznający czegoś takiego jak życie w obliczu wojny, natomiast na Macrona ludzie z doświadczeniem życiowym.

Reklamy
Reklamy

W trakcie wywodu europosła PO, prowadzący chciał przejść do tematu Polski, a wówczas Szejnfeld wypowiedział słowa, które zbulwersowały wielu internautów. Po chwili został zręcznie sprowadzony na ziemię przez redaktora Klarenbacha, słynącego z tego typu ripost.

Język pogardy w polskiej przestrzeni publicznej

Od dawna możemy bez problemu napotkać w polskich mediach język pogardy w sferze polityki. Niestety nie dotyczy to tylko zwolenników różnych, zwalczających się wzajemnie partii. Ataki jednej ze stron skierowane są bezpośrednio w ludzi, wartości i rzeczy związane stricte z naszym krajem.

Oficjalnie zdeklarowani sympatycy ugrupowań wchodzących w skład totalnej opozycji, czyli Kuba Wojewódzki oraz Jarosław Kuźniar, od dawna są popularni z powodu ich licznych ataków w mediach, które bezpośrednio uderzają w społeczeństwo naszego kraju, wyznające zasady ściśle konserwatywne.

Reklamy

Wszelka odmienność poglądowa, zazwyczaj kończy się niezbyt miłym komentarzem, który nie przystoi osobie majacej w dowodzie obywatelstwo polskie.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku polskich polityków, a w szczególności tych skupionych wokół obrońców demokracji. Przykład Adama Szejnfelda nie jest pojedynczym epizodem. Określenia typu: "ten kraj, w tym kraju" bardzo często wcześniej padały ze strony politycznych przyjaciół europosła. Tego typu zachowania nie są na miejscu i polityk, który ma godnie i skutecznie reprezentować interesy kraju wszędzie gdzie się znajduje, powinien się wstydzić wypowiadania takich sformułowań.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #KOD