Wiceminister sprawiedliwości w pisowskim rządzie, Patryk Jaki wydał przed procesem wyrok na byłego radnego #PiS z Bydgoszczy, Rafała Piaseckiego. Na Twitterze opublikował następujące słowa: „Prokuratura Krajowa objęła nadzór nad sprawą radnego Piaseckiego. W mojej ocenie – zero litości dla takich drani”. Wiceminister sprawiedliwości złamał w sposób rażący prawo, określając podejrzanego jako drania, przed wydaniem werdyktu sądowego. W ten sposób dopuścił się przestępstwa przekroczenia swoich uprawnień w celu poprawy wizerunku partii rządzącej.

Piasecki w TVN24 przeprasza żonę i opinię publiczną

Były pisowski polityk przestraszył się Patryka Jakiego, którego słowa można potraktować jako próbę ingerencji w śledztwo oraz przyszłe postępowanie niezawisłego sądu.

Reklamy
Reklamy

Wiceszef resortu wzywa sąd do wydania bezlitosnego wyroku w sprawie Piaseckiego. Bez wątpienia, słowa Jakiego są o wiele bardziej przerażające w swej wymowie, niż „turpistyczne bluzgi Piaseckiego”.

Aby nie pójść do więzienia na mocy już zasugerowanego sądowi przez wiceszefa resortu sprawiedliwości wyroku, były pisowski polityk ukorzył się publicznie w TVN24. Powiedział: „Ja do tej pory ponad wszystko kocham żonę i kocham moje dzieci. Natomiast odnosząc się do samego nagrania: jest drastyczne. Ja bardzo przepraszam, przepraszam po raz wtóry moją małżonkę za to. Przepraszam cię, Karolino, moje dzieci, które być może muszą tego słuchać. Przepraszam całą opinię publiczną. Nie ma słów wytłumaczenia”.

Lękając się PiS, Piasecki jest w stanie prosić Jezusa o wybaczenie podczas mszy pokutnej. Jako katolik, nasz bohater medialny nie chce rozwieść się ze swoją małżonką.

Reklamy

Sprzeniewierzyłby się wówczas sakramentowi małżeństwa. Dlatego można spodziewać się, iż Kościół dopomoże Piaseckiemu w jego walce o uratowanie jego żony przed świętokradztwem i w ostateczności przed piekielnymi mękami po śmierci.

Opowiadając się programowo za katolicką nauką społeczną, PiS nie może pozwolić sobie na akceptację faktu rozwodu swojego polityka. Dlatego pisowscy dygnitarze domagają się jedynie bezlitosnego politycznie potraktowania swojego działacza. Taki apel wcale nie oznacza tego, że partia rządząca trzyma stronę żony Piaseckiego, która wystąpiła o rozwód, tym samym dopuszczając się świętokradztwa przeciwko sakramentowi małżeństwa.

Z punktu widzenia katolickiej doktryny, Piasecki "tylko" znęcał się nad swoją żoną w imię Boga, podczas gdy ona dopuściła się grzechu wołającego o pomstę do Nieba. W tej sytuacji PiS nie może w żaden sposób wyrazić współczucia małżonce swojego działacza.

Czy PiS wezwie do zgody w rodzinie Piaseckich?

Piasecki jest w stanie ukorzyć się przed Jezusem, leżąc wiele godzin krzyżem przed ołtarzem w kościele Tadeusza Rydzyka.

Reklamy

W blasku fleszy Karolina Piasecka mogła by mu wybaczyć, ratując małżeństwo. W ten sposób PiS mógłby zbudować medialny przekaz o sobie jako partii kultywującej nauczanie Jana Pawła II, w duchu wartości miłosierdzia.Skrucha i wybaczenie mogłyby nawet przyczynić się do zainicjowania wielkiej kariery małżeństwa Piaseckich.

Można sobie wyobrazić to, iż rodzina Piaseckich objeżdża wszystkie parafie w Polsce (rzecz jasna „za kasę”) , pokazując tym, którzy dźwigają „krzyż pański” w swoim życiu, katolicki wzorzec wybaczania „bliźniemu swemu”. Można by nawet wówczas wykorzystać wybaczających sobie Piaseckich w najbliższych kampaniach wyborczych. Sława i chwała uratowanej rodziny przez Kościół i PiS mogłaby przekształcić się w skuteczne kandydowanie Rafała i Karoliny w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ostatecznym finałem obecnej tragedii mogłaby również być beatyfikacja małżeństwa Piaseckich za kilkadziesiąt lat, po ich śmierci. Czy byłaby to tragifarsa?

Puenta

Karolina złamała Rafałowi kręgosłup polityczny. Czy w razie rozwodu będzie stać jej eks-małżonka na alimenty? Szansa na jego zatrudnienie gdziekolwiek jest bezlitośnie bliska zeru. Wiceminister Jaki wystawił mu bowiem wilczy bilet, nawołując do bezlitosnego potraktowania Piaseckiego. Dotychczas ofiarą była Karolina Piasecka. Obecnie stała się celebrytką rozchwytywaną przez media. Jej mąż zaś stał się narzędziem pisowskiej agresji politycznej. Piasecka stała się gadżetem marketingowym poprawiającym notowania PiS i Ziobry. W zamian może uzyskać w przyszłości intratne zajęcie polityczne. Jako ofiara zdobyła już kapitał polityczny, rokujący udany start w przyszłych wyborach - rzecz jasna z list wyborczych PiS.

źródło: tvn24.pl, polityka.pl, wprost.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Rafał Piasecki #katolicyzm