Zaczęło się niewinnie, kiedy to #Kaczyński podczas wystąpienia w parlamencie zwrócił uwagę na fakt, że wobec opozycji, która blokowała niedawno mównicę sejmową nie użyto siły. Opozycja słusznie zrozumiała taki wywód jako groźbę pod jej adresem, co zaowocowało ciętym komentarzem z jej ław o tym, że #PiS to ludzkie pany. Prezes PiS-u dał się ponieść emocjom, ujawniając co myśli o Polakach i szybko dodał: ‘Tak jesteśmy panami, ludzkimi panami, w przeciwieństwie do niektórych’.

Autorytarne ambicje

Stale niezadowoleni przedstawiciele niesłusznych mediów, czyli mediów innych niż narodowe, już dość dawno okrzyknęli Kaczyńskiego dyktatorem, lecz teraz będą musieli zmienić podejście w tej sprawie.

Reklamy
Reklamy

Z wypowiedzi Kaczyńskiego wynika jasno, że władza autorytarna po zdemolowaniu wszystkich podstawowych organów państwa demokratycznego - to dla niego za mało.

Nadal raźnym krokiem idziemy na wschód, ale tu nie chodzi już o zamordyzm. PiS-owi bardziej zależy na bizantyjskich relacjach w sprawowaniu władzy. Przy czym ta władza nie będzie już określana przez mało wnoszące przymiotniki takie jak ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Poprzestaniemy po prostu na samym określeniu władzy. To będzie łatwiejsze do stosowania na co dzień.

Od gorszego sortu do chamów

W świadomości społecznej mamy głęboko zakorzenioną możliwość przyłączenia się do co najmniej dwóch sortów Polaków. Bardziej znany jest oczywiście ten gorszy sort, ponieważ stał się ostoją wszystkich tych, którzy myślą inaczej, niż wynika to z przekazu ‘Wiadomości’.

Reklamy

O tym lepszym sorcie w sumie niewiele wiadomo, chyba jednak trudno spełnić kryteria umożliwiające dołączenie do tak szanownego gremium. Od niedawna mamy jednak inne wyznaczniki w podejściu do obywateli. Teraz dzielimy się na panów i chamów, a podział wydaje się bardziej oczywisty niż kiedyś.

Ciekawość i obawy

W tym szaleństwie jest jednak pewna metoda. Retoryka PiS-u nabiera rumieńców, ponieważ dość trudno im dalej płacić co miesiąc szczęśliwym posiadaczom dwóch i więcej pociech. Z ustaleniem faktu kto komu płaci i w którym miejscu jest coraz trudniej, nie wiadomo już ile wcześniej oddajemy, aby dostać te pięćset złotych.

Trzeba się okopywać, dlatego warto przesłać ukłon dla najtwardszego elektoratu, który lubi nosić krzyże i różańce, ale nie zrezygnuje z szarpania dziennikarza niezależnych mediów podczas nowego święta narodowego, czyli miesięcznicy. Jeszcze jest czas na odrobinę ironii na temat poziomu życia politycznego propagowanego przez PiS, ale powoli trzeba zacząć się bać tego, co jeszcze możemy usłyszeć o sobie w parlamencie.

źródło: polityka.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #sejm