#Jacek Międlar chyba nazbyt pospieszył się z zapowiedziami głośnych obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych na Wyspach Brytyjskich ze swoim udziałem.

Z planów nic nie wyszło, ponieważ jego swoista sława trafiła już za granicę. Można ubolewać nad tym, co próbujemy wnieść do zjednoczonej Europy.

Międlar pewny siebie został zatrzymany na lotnisku, następnie przesłuchany i po kilku godzinach odesłany z powrotem do kraju.

Jeszcze podczas podróży powrotnej bluzgał jadem na Żydów, muzułmanów i wszystkich innych wyimaginowanych przeciwników jego misji. Oberwało się też funkcjonariuszom angielskich służb mundurowych, którzy według relacji zainteresowanego podeszli do niego ze sporą dawką ironii.

Reklamy
Reklamy

Granie nacjonalizmem

Znów wiele usłyszeliśmy przede wszystkim o Żydach i ich zaplanowanych na szeroką skalę działaniach, mających oczywiście na celu zniszczenie całego cywilizowanego świata, ale też przy okazji pana Jacka. Były także standardowe wypowiedzi o muzułmanach w aspekcie gwałtów i innych zagadnień bliskich bardziej ciału, niż duszy.

Prawdopodobnie następnym razem Międlar będzie miał jeszcze większe problemy z dotarciem na wyspy. Z tej nacjonalistycznej i faszystowskiej paplaniny wiele nie wynika, może poza potwierdzeniem oczywistego faktu, że temat trudno rozwijać i trzeba w kółko powtarzać cytaty z lat trzydziestych ubiegłego wieku.

Nie lubimy ekstremistów

Badania nad rozumieniem pojęć takich jak patriotyzm i #nacjonalizm wskazują, że być może chcemy, aby mówiono o nas patriota, ale na pewno nie chcemy mieć wiele do czynienia z nacjonalizmem.

Reklamy

Przypuszczam, że postawa taka wynika z chęci pozostania na uboczu. Wspomniane badania dowodzą, że stronimy - zwłaszcza ludzie młodzi - od życia politycznego. W tak niesprzyjającym środowisku budowanie poparcia dla skrajnych zachowań natrafia na oczywisty opór.

Nie można bagatelizować ataków na obcokrajowców, ani obnoszenia się z faszystowskimi symbolami, jednak wszystko wskazuje, że jasno mówimy, że to nie jest dla nas. Eksport nacjonalizmu do Anglii nie udał się jak dotąd. Międlar prawdopodobnie dość optymistycznie założył, że na kanwie sceptycznych nastrojów związanych z Brexitem i atakami na Polaków, zrobi karierę wśród Polonii. O tym czy miał rację na razie się nie dowiemy. Natomiast media europejskie znowu przypięły do Polaków łatkę ksenofoba i ekstremisty.

źródło: newsweek.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Wielka Brytania