Opozycja totalna” spod znaku PO i Nowoczesnej postanowiła politycznie wykorzystać wypadek z udziałem rządowego samochodu, wiozącego premier Beatę Szydło, ale popełniła poważny błąd lekceważąc przeciwnika. Okazało się, że mimo hospitalizacji szefowa rządu jest w doskonałej formie i sprawnie utarła nosa swoim adwersarzom.

Polityczna gra ‘opozycji totalnej’

Do kolizji, w której uczestniczył samochód pani premier, doszło w piątek (10 lutego) wieczorem, a już nazajutrz po południu posłowie opozycji Borys Budka z PO i Marek Sowa z Nowoczesnej zorganizowali w tym miejscu konferencję prasową. W jej trakcie parlamentarzyści obiecywali, że kierowcy fiata Seicento, który zderzył się z rządowym samochodem, zapewnią „najlepszą ochronę prawną” w Polsce.

Swoje postępowanie Budka i Sowa motywowali faktem, że ich zdaniem obywatel ma nierówne szanse w konfrontacji z - jak się wyraził poseł Platformy Obywatelskiej - „państwem #PiS”. To zdarzenie po raz kolejny pokazało, że w pogoni za władzą opozycja nie cofnie się przed niczym, a w takiej postawie utwierdzają ją prominentni ideolodzy #KOD-u.

‘Nie ze mną takie numery’

„Opozycja totalna” obecnie rzekomo troszczy się o obywateli, ale kiedy sama była u władzy i miało miejsce analogiczne zdarzenie (pod koniec 2014 r. doszło do wypadku w udziałem limuzyny ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego), nie kwapiła się do udzielania poszkodowanej wówczas kobiecie „najlepszej pomocy” w kraju. Cała sprawa jest więc traktowana instrumentalnie i dobrze by było, żeby 21-letni kierowca Seicento zdawał sobie sprawę, że dla opozycji jest tylko narzędziem do uderzania w PiS.

Premier #Beata Szydło przejrzała nieudolną grę „opozycji totalnej” i sprawnie utarła jej nosa. Szefowa rządu napisała do 21-latka list, w którym zapewniła, że rozumie jego sytuację, bo sama ma synów w podobnym wieku. Szydło wyraziła nadzieję, że sprawa kolizji z 10 lutego będzie traktowana tak, jak każde inne tego typu zdarzenie, bo przed organami wymiaru sprawiedliwości wszyscy obywatele powinni być równi. Szefowa rządu położyła również nacisk na to, że postępowanie prowadzone w tej sprawie powinno być rzetelne i transparentne. Przy okazji dostało się „opozycjonistom totalnym”. „Część opozycji próbuje wykorzystać to zdarzenie do swoich celów” – napisała Beata Szydło. To działanie pani premier określiła w swoim liście jako „nieuczciwe i haniebne”.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.