Przed datą wyboru szefa Rady Europejskiej politycy PiS na czele z Kaczyńskim i Czarneckim rozpuszczają w mediach hejt skierowany w kierunku Donalda Tuska. W „Financial Times” pojawiła się informacja, iż w rozmowie z Merkel Kaczyński miał sugerować wystawienie za Tuskiem europejskiego nakazu aresztowania. W audycji radia RMF FM pisowski polityk Ryszard Czarnecki wymienił trzy sprawy, za które obecnemu szefowi Rady Europejskiej grozi postawienie w stan oskarżenia: afera Amber Gold, afera Kulczyka oraz katastrofa smoleńska.

Dlaczego Kaczyńskiemu zależy na odsunięciu Donalda Tuska?

Tusk jest politykiem europejskim, który opowiada się za wzmacnianiem procesów integracyjnych w Unii Europejskiej. Wielokrotnie opowiadał się za sankcjami przeciwko Rosji za jej napaść na Ukrainę i aneksję Krymu. Kontestowanie kandydatury Tuska na kolejną kadencję prezydenta Unii Europejskiej jest zgodne z interesem rosyjskim. Putinowi zależy bowiem na dezintegracji wspólnoty europejskiej.

W przypadku rozpadu Unii Rosja stanie się najpotężniejszym militarnie państwem na naszym kontynencie, co zagwarantuje jej dyktat w kwestiach sprzedaży ropy i gazu. Niszcząc Tuska, Kaczyński musi mieć świadomość gry w jednej drużynie z Władimirem Putinem.

Procesy sekularyzacyjne w Unii Europejskiej są coraz bardziej dynamiczne. Watykan traci wpływy w wyniku afer pedofilskich, finansowych oraz rozprzestrzeniających się idei racjonalizmu w społeczeństwach Zachodu. Przyspieszenie integracji europejskiej doprowadzi ostatecznie do marginalizacji Kościoła katolickiego i w konsekwencji jego delegalizacji z powodu prowadzenia przez tę instytucję polityki dyskryminacyjnej płciowo (kobiety nie mogą piastować roli kapłańskiej). Dezintegracja Unii Europejskiej zahamuje ten proces. Niszczenie Tuska przez PiS jest więc zgodne z linią polityczną Kościoła katolickiego.

Putinowska technika uprawiania polityki przez PiS

Aby zablokować procesy europeizacji Ukrainy, #Putin ulokował Janukowycza na stanowisku prezydenta tego kraju. Na samym początku sprawowania władzy pomazaniec Putina wtrącił do więzienia swojego głównego konkurenta - Julię Tymoszenko. Funkcją tego aktu miała być dezaktywacja proeuropejskich środowisk na Ukrainie.

Kaczyński próbuje uczynić analogiczną rzecz z Tuskiem. Groźby jego aresztowania mają na celu wzmacnianie antyeuropejskich postaw w społeczeństwie oraz wywołanie lęku przed wyrażaniem przez obywateli swojego poparcia dla procesów integracyjnych w Unii.

Za dwa i pół roku w Polsce odbędą się wybory parlamentarne. Pozostawanie Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej będzie wzmacniało antypisowską opozycję. Jeśli w międzyczasie dojdzie do krachu na światowych rynkach finansowych, PiS przegra wybory. W takiej sytuacji Szydło, Duda i Macierewicz zostaną postawieni przed Trybunałem Stanu i w konsekwencji wiele następnych lat swojego życia spędzą w odosobnieniu. Kaczyńskiemu zaś grozi postawienie zarzutu działania na korzyść Watykanu i Rosji kosztem interesu polskiego.

Czy gra toczy się wokół planu Kulczyka?

Czy najbogatszy Polak, Jan Kulczyk, który zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach, miał plan połączenia rurociągami naftowymi i gazowymi Polski z Zatoką Perską? Przed śmiercią prowadził interesy w Emiratach Arabskich. Realizacja planu za zgodą USA i Chin doprowadziłaby do upadku Rosji i w konsekwencji podziału tego molocha na kilka autonomicznych państw. Nie jest wykluczone, że Kulczyk musiał umrzeć.

Tusk mógłby skutecznie wspierać plan rur gazowych i naftowych z Zatoki do Polski. Pozostawanie Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej daje mu narzędzia polityczne do wciągnięcia w plan Kulczyka najważniejszych europejskich grup kapitałowych. Putin ma świadomość takiego potencjalnego scenariusza rozwoju wypadków. Dlatego lider Rosji zaordynował swojej agenturze zadanie zablokowania nominacji Tuska na stanowisko prezydenta Unii Europejskiej. Czy więc Kaczyński wie, że działa w interesie Putina i Watykanu?

Źródła: polskatimes.pl, fakt.pl, budownictwo.wnp.pl, onet.pl #Donald Tusk #Jarosław Kaczyński