Polska jest jednym z bardziej zanieczyszczonych państw w Europie. Według EAOŚ (Europejska Agencja Ochrony Środowiska) z dziesięciu najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, sześć jest w Polsce. Czy bardziej szkodzimy sobie samy, czy nasi sąsiedzi nas trują?

Reklamy

Z czego składa się smog?

Głównym składnikiem smogu są pyły zawieszone. Oznacza się je symbolami PM10 oraz PM2,5 w zależności od wielkości cząsteczek, z jakich się składają. PM10 to nic innego jak #zanieczyszczenia, które produkujemy sami m.in. ogrzewaniem czy samochodami. Mogą dostać się do płuc, jednak się w nich nie zbierają. PM2,5 to pył transgranicznych mogący „podróżować” do 2,5 tysiąca kilometrów. Według Światowej Organizacji Zdrowia jest najbardziej szkodliwy dla człowieka. Może pozostać w powietrzu przez wiele dni, a nawet tygodni. Nie usuwają go z powietrza opady. Przenika do płuc, krwiobiegu gdzie się akumuluje i może być przyczyną m.in. alergii, raka płuc czy astmy. Produkowany jest przez przemysł energetyczny, chemiczny, metarulgiczny, a także komunikację drogową. Mówiąc prosty językiem PM10 możemy się pozbyć z płuc z PM2,5 jest już dużo gorzej.

Jak wiatr wieje, tak smog się przenosi?

Według danych EEB (Europejskie Biuro Ochrony Środowiska) 48 proc. zanieczyszczeń powietrza w Polsce jest importowanych z zagranicy. My zaś wysyłamy sąsiadom 67 proc. naszych zanieczyszczeń. W Polsce przeważnie wieje wiatr zachodni więc najbardziej „obdarowanym” regionem przez sąsiadów jest Górny Śląsk (Niemcy są największym trucicielem w Europie i 4 emitentem Co2 na świecie). Czyli na stan naszego zdrowia mają poważny wpływ sąsiedzi i ich zanieczyszczenia.

Smog wawelski

Alarm smogowy to ostatnio najczęściej powtarzany zwrot w Krakowie. Można odnieść wrażenie, że #smog pojawił się znikąd i to niedawno. Niestety gród Kraka z zanieczyszczeniem powietrza ma problem od początku XX wieku. Na co w głównej mierze ma wpływ to, że miasto znajduję się w niecce. To położenie spowodowało, że już za czasów zaborów oznaczono tereny miasta, których nie wolno zabudowywać. I tym sposobem dochodzimy to tajemniczych tuneli powietrznych, o których istnieniu „zapomnieli” urzędnicy miejscy nie tylko Krakowa. Tunele powietrzne to mówiąc najprościej to pasy wolnej przestrzeni, które pozwalają na wymianę powietrza w mieście. W większości miast zostały one zabudowane. Smog więc w „wisi” nad miastem, zamiast zostać przewiany. Można odnieść wrażenie, że kwestii tuneli powietrznych nie porusza się, bo łatwiej obarczyć winą za smog piece węglowe niż przyznać się do własnej niekompetencji.

źródło: docplayer.pl, aura.krakow.pl, teraz-srodowisko.pl #Ekologia