#Mateusz Kijowski, szef tzw. Komitetu Obrony Demokracji, zabrał głos w sprawie obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Kijowskiemu nie podoba się, że w polskich szkołach i w sejmie wiszą krzyże. Czy lider #KOD wolałby widzieć zamiast nich islamskie półksiężyce?

Kijowski: w szkołach i w sejmie nie powinien wisieć krzyż

Mateusz Kijowski udzielił Programowi 3 Polskiego Radia wywiadu, w którym chwalił się, że w latach 1983-1984, kiedy był przewodniczącym samorządu szkolnego, „walczył o to, żeby krzyż mógł wisieć w szkole”. Może to dziwić o tyle, że w już w następnym zdaniu szef tzw. Komitetu Obrony Demokracji stwierdził, że obecnie uważa, iż krzyż nie powinien wisieć ani w placówkach oświatowych, ani w sejmie.

Reklamy
Reklamy

To dość zaskakująca deklaracja jak na byłego bojownika o obecność tego symbolu w szkole. Pojawia się więc pytanie, czy Kijowski rzeczywiście „walczył”, by w jego szkole wisiał krzyż, czy może po prostu w wywiadzie radiowym konfabulował, by uwiarygodnić się w oczach słuchaczy?

Walka z chrześcijaństwem elementem nowej rewolucji komunistycznej

Pozostawiając na boku kwestię prawdziwości zapewnień Kijowskiego na temat jego rzekomej walki o obecność krzyża w szkole, należy zauważyć, ze dla ugrupowań opozycyjnych wobec rządu PiS, do których niewątpliwie zalicza się KOD, wzorem do naśladowania są porządki panujące w Europie Zachodniej. Tymczasem na Zachodzie Europy próbuje się zniwelować do zera obecność symboliki chrześcijańskiej w sferze publicznej. Należy zauważyć, że w dużej mierze się to udało.

Reklamy

Skutkiem jest m. in. to, że dla mieszkańców Europy Zachodniej Święta Bożego Narodzenia całkowicie zatraciły wymiar religijny i kojarzą się jedynie z dniami wolnymi od pracy i masowymi zakupami.

Publicyści (np. St. Michalkiewicz) zwracają uwagę, że walka z chrześcijaństwem stanowi element nowej rewolucji komunistycznej, która jest forsowana przez władze Unii Europejskiej. W odróżnieniu od przewrotu bolszewickiego obecna rewolucja zamiast terroru stosuje na masową skalę propagandę. Celem ma być zastąpienie etyki chrześcijańskiej, jako fundamentu porządku prawnego, polityczną poprawnością.

Czy w Europie islam zastąpi chrześcijaństwo?

Część komentatorów uważa, że sprowadzenie do Europy setek tysięcy islamskich imigrantów, nazywanych "uchodźcami", stanowi dalszy ciąg walki z chrześcijaństwem. Przybysze z krajów islamskich mają stanowić „taran”, który ostatecznie zniszczy chrześcijański charakter Europy. Ponieważ natura nie znosi próżni pojawia się pytanie, co zastąpi religię Chrystusa. Biorąc pod uwagę, jak aroganccy i pewni siebie bywają muzułmanie przybywający do Europy i podający się za „uchodźców” można przypuszczać, że będzie to religia Mahometa. Być może wtedy Kijowski będzie walczył o to, by w szkołach wieszać islamskie półksiężyce.

źródło: telewizjarepublika.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam