Już od dawna można zauważyć, że między Polakami a Ukraińcami nie dzieje się dobrze. Przykładem tego są częste incydenty z udziałem jednych, jak i drugich. Ostatnim poważnym zdarzeniem było starcie 12 listopada br. w Częstochowie na ul. Krakowskiej, kiedy to 6 Polaków i 5 Ukraińców zostało zatrzymanych podczas ulicznej bójki.

Na Ukrainie z dnia na dzień przybywa zwolenników Banderyzmu

Czym jest #UPA i kim był Stepan Bandera wszyscy doskonale wiemy. UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia z Banderą na czele, częstokroć kolaborowała z okupantem niemieckim. Banderowcy lubowali się w okrutnym mordowaniu Polaków i nie tylko, jednak nastroje antypolskie były najsilniejsze.

Reklamy
Reklamy

Nie dziwi więc nikogo liczba zabitych, czyli około 100-200 tysięcy, lub jak podają niektóre źródła (w tym Ukraińskie) - 500 tysięcy. Polaków zginęłoby znacznie więcej, gdyby nie Armia Krajowa i Korpus Ochrony Pogranicza.

Na Ukrainie sytuacja zaostrza się z dnia na dzień

Do nacjonalistów (w dużej mierze neobanderowców) przyłączają się politycy, dziennikarze, wszelacy działacze, jak i uczeni. Sytuacja jest trudna. Na Ukrainie, jak i w Polsce, bójki między obiema stronami są coraz częstsze. Tylko dwa lata temu doszło do co najmniej dziewięciu bójek, a w tym roku było ich już ponad 14. Pozostaje nam tylko czekać na rozwój sytuacji.

Zupełnie inaczej wygląda to na przykład od strony rządu PiS, kiedy oglądamy w telewizji obściskujących się z Ukraińcami polityków. Dodać należy, że większość polskich polityków popiera rząd ukraiński i sankcje wobec Rosji, nie akceptuje aneksji Krymu, jak i nie uznaje samozwańczych republik powstałych na wschodzie Ukrainy.

Reklamy

Można w to wierzyć lub nie, ale w ten sposób tworzymy sobie naturalnego konkurenta, jakim jest nasz wschodni sąsiad. Odpowiedzmy sobie jasno - po co nam konkurencja na rynku pracy i nie tylko? Na dzień dzisiejszy i tak jest już ona bardzo silna.

Przypomnijmy, że na wschodzie Ukrainy toczy się wojna. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, szacuje się ją na 14 tysięcy zabitych i około 30 tysięcy rannych. W Ukraińskich kostnicach nadal leży wiele niezidentyfikowanych ciał. Jednak nasi wschodni sąsiedzi obawiają się także ataku ze strony Polski. Polacy mieliby zdestabilizować kraj i odebrać Ukrainie Lwów oraz całe kresy wschodzie, gdzie do dziś mieszkają tysiące Polaków.

Równocześnie niektórzy Ukraińcy oskarżają Polskę o okupację Przemyśla, Chełma i Rzeszowa oraz innych ziem na wschodzie naszego kraju. Oskarżenie wypowiedział 25 lipca 2016 r. prawnik Aleksiej Kuriennoj, przedstawiciel ukraińskiej nacjonalistycznej partii Svoboda, jeden z liderów Majdanu. Oświadczył on, że rozpoczyna prace nad projektem ustawy, która jednoznacznie przewiduje uznanie tzw.

Reklamy

Zakerzonia za terytorium etnicznie ukraińskie i okupowane przez Polskę. Niektórzy Ukraińcy twierdzą nawet, że Kraków to prastary ukraiński gród!

Polityka naszego rządu wobec Ukrainy jest absurdalna, bo jak można pomagać sąsiadowi, który już nie raz nas skrzywdził i robi to nadal? Co stanie się po tym, jak #Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej? Ogólnie rzecz biorąc zapanuje chaos, setki Ukraińców i Gruzinów zaleją Europę razem z muzułmanami, wobec których otwarcie wyrażają sympatię.

źródło: prawy.pl, prostozmostu.net

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #polska