Na podstawie ustawodawstwa, które było podważane przez kolejne wyroki TK, prezydent Duda mógł ze stoickim spokojem ogłosić zdobycie trybunału przez partię rządzącą i powierzyć kierowanie trybunałem Julii Przyłębskiej.

Pani prezes pracowicie rozpoczęła swoją kadencję i nim jeszcze zdołała zmierzyć się z mediami, aby promować swoją osobę, wprowadziła kilka zmian w swoim urzędzie. Na początek wyrzuciła wiceprezesa Stanisława Biernata z gabinetu, który zajmował dotychczas, dając mu w zamian inny, podobno większy gabinet. Następnie pani prezes przyjrzała się z uwagą sieci i okazało się, że tytuły naukowe przy nazwiskach obecnego składu sędziów trybunału nie są już potrzebne, więc je usunięto.

Reklamy
Reklamy

Powody, jakimi kierowała się pani prezes pozostają oczywiście tajemnicą, jednak jeśli chciałbym być złośliwy, to wspomniałbym, że tytuł naukowy pani prezes wygląda blado przy tytułach innych sędziów. Nie czas jednak na złośliwości. Kolejny cios w sieć trafił w portal Obserwator Konstytucyjny, który miał za zadanie opisywać pracę TK oraz przybliżać obywatelom meandry pracy trybunału. Portal zniknął z dnia na dzień. Pozostało pytanie, czy teraz już nikt nie będzie sobie zadawać trudu w przedstawianiu pracy trybunału?

Pierwsze zadanie dla TK

Politycy #PiS-u chcą nas przekonać do tezy, że nic się nie stało, a ukoronowaniem tych poczynań jest skierowanie do TK przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o zgromadzeniach. Pan prezydent wyszedł ze słusznymi uwagami. Chodzi przede wszystkim o szeroko rozumianą wolność zgromadzeń, w aspekcie ich cykliczności i ważnego wątku - aby prawo nie działało wstecz.

Reklamy

Mamy precedens, ponieważ pan prezydent od ponad roku, czyli od początku kadencji obecnego parlamentu, nie postąpił w tak odważny sposób, podważając myśl większości parlamentarnej. Przed TK twardy orzech do zgryzienia, lecz nie mamy powodu do obaw, gdyż jak wiadomo trybunał ma się zajmować sprawami w kolejności ich wpływania, więc na decyzję przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Profesjonalizm lub klucz polityczny

Podchodząc do tematu bardziej poważnie, należy podnieść aspekt niezależności obecnego TK. Trybunał ma w naszym systemie demokratycznym bardzo ważną rolę weryfikacji prawa stanowionego w parlamencie i to w wielu aspektach. Sposób mianowania sędziów, ściśle po linii partyjnej, jak również autorytet tych sędziów, a raczej jego brak, stawiają duży znak zapytania o skuteczność realizacji podstawowych zadań trybunału.

Podobny zarzut można postawić każdemu sędziemu trybunału, jednak za kandydatami z ubiegłych lat stało doświadczenie, wiedza i wspomniany autorytet. Nie jest to tylko opinia zajadłej opozycji w uciążliwy sposób sabotującej pracę trybunału, jak to ma w zwyczaju określać telewizja publiczna, ale jest to opinia płynąca ze środowiska prawniczego, póki co jeszcze nie do końca upolitycznionego i podporządkowanego jednej, czy też kilku partiom.

Reklamy

źródło: natemat.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Przyłębska #Trybunał Konstytucyjny