Jak to miło powspominać

#Jarosław Kaczyński bardzo dobrze wspomina dzień wprowadzenia stanu wojennego w 1981 roku. Ponoć spał wówczas do południa, by później pójść do kościoła. Dlaczego spał tak długo, tego możemy się tylko domyślać. Ważna jest jednak różnica pomiędzy tą sielankową relacją, opublikowaną w 1991 roku na łamach książki Teresy Bochwic „Odwrotna strona medalu”, a obecnym parciem na uczynienie z prezesa głównego bojownika z ówczesnym systemem. Oczywiście miejsce lidera opozycji jest tylko jedno, więc trzeba było wpierw zrzucić z piedestału Lecha Wałęsę. Może dziś, gdy żyją jeszcze świadkowie tamtych wydarzeń, jest to karkołomne zadanie, ale przecież upływający czas sprzyja demagogii.

Reklamy
Reklamy

Przygotowane podstawy programowe do nauczania w szkołach wymazują z pamięci publicznej nie tylko Wałęsę, ale także sporą grupę ludzi pokroju byłego prezydenta. Kto będzie pamiętał o takich szczegółach za kolejne trzydzieści pięć lat?

Słowo się rzekło

Można oczywiście moderować rzeczywistość, a jeszcze lepiej wychodzi ten proceder z przeszłością, ale dopóki w powszechnym posiadaniu mamy dokumenty i publikacje o odmiennym przekazie, niż pogląd telewizji publicznej, jest to jedynie ośmieszaniem się. Rzewne słowa prezesa o jego wspomnieniach sprzed lat zostały podchwycone przez KOD podczas organizowanego przez tą organizację Strajku Obywatelskiego w kolejną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. W polityce proszę państwa zawsze trzeba pamiętać, co się komu mówi, aby po latach nie wyjść na durnia.

Reklamy

Pinokio byłby niepocieszony

Z pamięcią w ogóle w PiSie i u ich stronników jest dość krucho, może nie tyle z pamięcią, co z powieściopisarstwem. Ponoć zgodnie z zasadą, że jeśli kłamiesz to rób to dobrze, właściwie sprzedana opowieść jest się w stanie obronić. Kłopoty ze swoją opowieścią ma zdecydowanie Stanisław Piotrowicz. Rzecz niesłychana, ale z podpory prezesa w obalaniu komunizmu, stał się za sprawą zawistnych mediów opozycyjnych, jednym z najlepszych prokuratorów tegoż właśnie komunizmu. I znów nie wiemy nic, a ciekawość nasza jest podrażniona do granic możliwości.

źródło: se.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #stan wojenny #PiS