Brytyjski wymiar sprawiedliwości nie wykazał pobłażania dla dwóch Polaków, którzy przed paroma miesiącami weszli do jednego z brytyjskich meczetów i obrzucili modlących się tam ludzi bekonem. Sąd skazał naszych rodaków za "przestępstwo na tle nienawiści rasowo-religijnej", chociaż powinien raczej, ze względu na "broń", którą posłużyli się sprawcy, wymierzyć im karę za "terroryzm kulinarny". Nawet, jeżeli w brytyjskim kodeksie karnym nie ma takiego przestępstwa, to niewykluczone, że po wyczynach naszych rodaków na Wyspach angielski prawodawca uzupełni ten brak.

Na rauszu do meczetu

Kilka miesięcy temu dwaj Polacy (21-latek i jego siedem lat starszy kolega), z sobie tylko znanych powodów i po wypiciu kilku głębszych, postanowili odwiedzić miejscowy meczet. Rzecz miała miejsce w Camden, jednej z londyńskich gmin. Nasi rodacy weszli do świątyni Al-Rahman tuż przed wieczorną modlitwą, a następnie obrzucili modlących się tam ludzi bekonem. Mięso trafiało w ludzi, ale zostały nim także obrzucone półki na buty, gdzie swoje obuwie zwyczajowo pozostawiają modlący się w meczecie. W trakcie rozprawy, która miała miejsce w Sądzie Koronnym Blackfriars, obaj mężczyźni przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.

8 miesięcy więzienia za rzucanie boczkiem

Sąd uznał zachowanie Polaków za przestępstwo na tle nienawiści rasowo-religijnej i skazał oskarżonych na karę 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, tzn. bez warunkowego zawieszenia wykonania kary. Sędzia porównał zachowanie naszych rodaków do postępowania Brytyjczyków, którzy obrażają polską społeczność mieszkającą w Wielkiej Brytanii.

Oczywiście trudno polemizować z brytyjskim sądem, ale nie sposób nie zauważyć, że Brytyjczycy nie atakują Polaków kiełbasą krakowską ani też nie rzucają się na nich z pętem podwawelskiej. Zamiast tego Anglicy "rzucają się na naszych rodaków na Wyspach" z pięściami i ostrymi narzędziami, a efektem tej konfrontacji była już nawet śmierć Polaka. Do takiego zdarzenia doszło pod koniec sierpnia w brytyjskim Harlow, gdzie dwóch naszych rodaków zostało zaatakowanych przez grupę angielskich wyrostków, w wyniku czego jeden z napadniętych poniósł śmierć. Póki co nikogo za ten haniebny atak brytyjski sąd nie skazał. Poprawność polityczna wygrywa, jak widać, z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

źródło: telewizjarepublika.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Wyspy Brytyjskie #sądownictwo #Wielka Brytania