W ubiegłym roku fala przybyszów z krajów islamskich zalała #Niemcy, dokąd - wedle oficjalnych statystyk - przyjechało 1,2 mln imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Najpierw obywatele RFN entuzjastycznie witali przyjeżdżających, ale początkowy entuzjazm szybko zastąpiły obawy, a nawet wrogość.

Sylwester 2015 r.

Przełomowym punktem wydawał się Sylwester 2015 r., kiedy to w Kolonii i innych niemieckich miastach na masową skalę doszło do aktów przemocy seksualnej wobec kobiet. O ile wskutek tych wydarzeń zwykli Niemcy szybko zweryfikowali swoje idealistyczne wyobrażenia na temat islamskich imigrantów, to niemieckie władze cały czas wydają się żywić iluzjami i nie mają zamiaru zmieniać swojej polityki.

Dowodzi tego przykład niemieckiego miasta Monheim, którego władze postanowiły... dofinansować budowę dwóch meczetów.

Niemieckie miasto dotuje budowę meczetów

845 tys. euro (prawie trzy i pół miliona złotych) - tyle wynosi dotacja, którą magistrat Monheim przeznaczy na zakup parceli pod budowę dwóch meczetów wraz z przybudówkami. Co ciekawe, jedną ze stron umowy jest Turecko-Islamska Unia Placówek Religijnych (Ditib), a więc organizacja, za którą stoją tureckie władze. Daniel Zimmermann, należący do partii PETO burmistrz miasta, entuzjastycznie odniósł się do projektu budowy islamskich świątyń i wyraził nadzieję, że "meczety wycisną pozytywne piętno na wizerunku miasta i kiedyś będą prawdziwymi przedmiotami dumy". Przyznanie dotacji na budowę meczetów Zimmermann tłumaczy dążeniem do lepszej integracji gmin muzułmańskich, które zdaniem burmistrza obecnie "chowają się po kątach".

Droga do islamizacji Niemiec

Należy zwrócić uwagę, że budowa meczetów, gdzie będzie można oficjalnie dokonywać praktyk religijnych, najpewniej rzeczywiście przyczyni się do integracji gmin muzułmańskich. Będzie to jednak integracja wewnątrz grupy obcoplemiennej, a nie integracja przybyszów z niemieckim społeczeństwem. W efekcie imigranci będą żyli obok Niemców, jako zupełnie odrębna społeczność, w najlepszym wypadku obojętna na wartości kultywowane przez swoich niemieckich sąsiadów.

Biorąc pod uwagę wysoką dzietność wśród muzułmanów (kilkakrotnie przekraczającą współczynnik urodzeń wśród rodowitych Niemców), społeczność muzułmańska będzie szybko zwiększała swoją liczebność, zaś im muzułmanie będą liczniejsi, tym większych praw będą się domagać. To zaś nie wróży dobrze przyszłości naszego zachodniego sąsiada.

źródło: niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam