Na zaproszenie środowisk katolicko-nacjonalistycznych do Polski przybył Paul Cameron – ideologiczny łowca gejów i lesbijek. Jego think-tank Family Research Institute lobbuje za prawnym zakazem homoseksualizmu i przymusowym leczeniem lesbijek i gejów. 10 października 2016 roku Cameron wystąpił na konferencji w Episkopacie. Został entuzjastycznie przyjęty przez polskich biskupów.

Spotkanie łowcy lesbijek i gejów z posłami

Na wykład z Paulem Cameronem w Sejmie przybyło niespełna 20 osób. Wśród widzów nie zauważono żadnego posła PiS. Partia rządząca zignorowała więc polityczną, antyhomoseksualną krucjatę protegowanego polskich biskupów katolickich. Czy totalną absencję posłów PiS na spotkaniu w Sejmie z amerykańskim „gejo-lesbo-żercą” należy rozumieć jako przekaz mówiący, że PiS dystansuje się od politycznych koneksji z Episkopatem?

Wcześniej PiS zablokował procedowanie w sejmie projektu ustawy zakazującej aborcji autorstwa think –tanku Ordo Iuris. Decyzja Kaczyńskiego wzbudziła ostre protesty w środowiskach Radia Maryja i TV Trwam. Sam Tadeusz Rydzyk napisał - dłońmi posłanki Sobeckiej - list do Antoniego Macierewicza, w którym ostrzegł PiS przed zerwaniem współpracy. Żaden z frontowych polityków partii rządzącej nie odpowiedział publicznie na prowokację Rydzyka. Kato-faszystowskie portale medialne również zaatakowały PiS, oskarżając Kaczyńskiego o zdradę katolickiej nauki społecznej i o sprzeniewierzenie się katechizmowi.

Czy Kaczyński zdradził katolików?

Z punktu widzenia nauczania Kościoła przerywanie ciąży jest grzechem. Synod w Elwirze w 305 roku orzekł, iż aborcja jest zbrodnią. Obecnie Kościół katolicki uważa, iż dokonanie lub pomaganie w aborcji skutkuje automatycznie ekskomuniką. Z tego punktu widzenia wszyscy posłowie PiS, którzy głosowali za zablokowaniem antyaborcyjnego projektu ustawy, dopuścili się grzechu pomocy w aborcji. Tym samym wykluczyli się automatycznie z życia Kościoła.

Lider PiS jest człowiekiem oczytanym i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż jego decyzja o zastopowaniu ustawy antyaborcyjnej skutkuje ekskomuniką. Obecność posłów PiS na wykładzie Paula Camerona w Sejmie mogłaby zostać zinterpretowana jako akt skruchy, będący prośbą o rozgrzeszenie. Niestety do niczego takiego nie doszło. Kaczyński nie zaordynował obowiązkowej obecności swoich posłów podczas „lesbo-gejo-żerczego misterium”.

Czy PiS jedynie markuje ochłodzenie stosunków z katolickimi reksistami?

Reksizm jest ideologią kato-faszystowską, stworzoną w Belgii przed II Wojną Światową przez Leona Degrelle’a. Anty-semityzm, anty-aborcjonizm, anty-homoseksualizm, kult silnego państwa, walka z banksterami oraz uczynienie Chrystusa królem Belgii były hasłami politycznymi partii reksistowskiej. Wylęgarnią współczesnego, polskiego reksizmu są instytucje kontrolowane przez Tadeusza Rydzyka. Liczba wyznawców toruńskiego redemptorysty jest szacowana na około milion. Dlaczego Kaczyński zdecydował się zatem na zdystansowanie się od Rydzyka, ryzykując pokaźne straty w poparciu jego partii?

Puenta

Niektórzy historycy twierdzą, że Rewolucja Francuska zaczęła się 5 października 1789 roku, od marszu kobiet na Wersal. Ludwik XVI odmówił podpisania deklaracji „Praw Człowieka”, po czym około 8 tysięcy paryskich kobiet z widłami i nożami zmusiło króla do przeniesienia się z Wersalu do Paryża. Kobiety obcinały głowy gwardzistom Ludwika XVI. Najwidoczniej Kaczyński przestraszył się „powtórki” wydarzeń z Rewolucji Francuskiej. Czarny Protest mógł bowiem przerodzić się w Czarny Marsz na Sejm i Warszawską Kurię Metropolitarną. Ryzyko, iż protesty przeistoczą się w rewolucję, było wysokie. Destabilizacja polityczna w Polsce jest w interesie Putina. Czy więc Kaczyński swoimi ostatnimi gestami dystansu wobec Rydzyka i biskupów próbuje również dać im do zrozumienia to, iż toruński kościół ukrywa "rosyjskich kretów"?

źródło: deon.pl, pl.wikipedia.org, onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #katolicyzm #Tadeusz Rydzyk #Jarosław Kaczyński