Wojna na Półwyspie #koreańskim zakończyła się ponad sześćdziesiąt lat temu. Zakończyła się, jednak uczestnicy konfliktu nigdy nie postarali się o traktat pokojowy, gdyż po prostu nie był potrzebny. Wszystkim odpowiadała sytuacja, w której wreszcie nie trzeba było prowadzić kosztownej i wyniszczającej wojny.W tym czasie Korea Południowa stała się potęgą gospodarczą liczącą się nie tylko w regionie, natomiast Korea Północna kultywowała model państwa stalinowskiego, dochodząc w tym zagadnieniu do własnych pomysłów na państwo totalitarne zwanych dżucze.

Samotny atomowy wódz

W ciągu tych kilkudziesięciu lat Korea Północna starała się lawirować wobec upadków i wzlotów przyjaźni swoich największych sojuszników, czyli Związku Radzieckiego i Chin. Lecz czasy się zmieniły i obecnie nie ma już Związku Radzieckiego, choć są jego godni naśladowcy w Moskwie. Jeszcze gorzej sprawa wygląda z Chinami, w sumie partia ma tam nadal decydujący głos we wszystkich aspektach życia, ale Chińczycy raczej nieodwracalnie połknęli bakcyla gospodarki rynkowej. Kim Dzong Un stojąc, w swoim mniemaniu, na straconych pozycjach zdecydował się na przyspieszenie programu atomowego. W punktu widzenia Pjongjangu pomysł ma same dobre strony. Zapewnia nietykalność temu groteskowemu reżimowi i stawia kraj w prestiżowym gronie mocarstw atomowych.

Kocioł koreański?

Koreańczycy z północy nie przewidzieli jednak swoistej interakcji do swych czynów. Pekin, który jest najbliżej tych wydarzeń, zapewne nie życzy sobie sąsiada z za dużymi aspiracjami, które to mogą zachwiać gospodarką chińską, jeśli doszłoby w regionie do konfliktu. Seul jasno daje do zrozumienia, że jest skłonny po prostu zabić dyktatora, jeśli stwierdzi, że ten chce wydać rozkaz do ataku atomowego na południe. Nad lokalnymi graczami mają także piecze gracze z najwyższej półki. Stany Zjednoczone na prośbę Seulu rozmieściły na terenie Korei Południowej swoje systemy antyrakietowe, aby chronić wspomnianego sojusznika, ale także swoje wojska. Jak można przypuszczać takie postępowanie nie spodobało się w Rosji, która rozpoczęła analizowanie możliwości odbudowania swych baz wojskowych na Kurylach, głośno krzycząc, przy tym, o zachwianiu równowagi w regionie. Trzeba do tego dodać, że Chiny które postawiły na zwiększenie terytorium swego i tak dość rozległego państwa, poprzez budowę sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim, spotykają się przy tych zamiarach z dużym oporem Stanów Zjednoczonych. Tym samym Korea Północna stała się istotnym ogniwem wielkiej polityki, a raczej nie o to jej chodziło.

Optymiści, ale raczej ci niezbyt dobrze poinformowani utrzymują, że wystarczy poczekać i w niedalekiej przyszłości problem z Koreą Północną rozwiąże się sam. Obywatele tego kraju sami obalą uciskającą ich władze, po czym nastanie ład i porządek. Jest to mało realny scenariusz i bardziej musimy nastawiać się na kolejne dziesięciolecia trwania dynastii Kimów, wyposażonej w broń atomową i środki do jej przenoszenia.

Źródło:fakty.plKopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #USA #Rosja