Lider Nowoczesnej #Ryszard Petru oświadczył, iż osoby preferujące inny niż heteroseksualny styl życia nie powinny się tego wstydzić, ale to nie znaczy, że „muszą się z tym obnosić”. Liberalne media zaatakowały Petru, przyprawiając mu wizerunek homofoba. „Newsweek” pozwolił sobie nawet na porównanie poglądów lidera Nowoczesnej ze stanowiskiem ONR w kwestii homoseksualizmu. Doszło do kompletnego nieporozumienia, obnażającego niski poziom intelektualny komentatorów sceny politycznej w Polsce.

Petru ma rację - zgodnie z liberalizmem homoseksualiści nie powinni się „obnosić”

Pojecie obnoszenia się z czymś dotyczy zachowań afiszujących oraz demonstracyjnie dowartościowujących coś, z czym właśnie obnosimy się. Można więc obnosić się ze swoim stylem życia – między innymi homoseksualizmem. Prywatne obnoszenie się z własnym stylem życia jest fundamentalnym prawem człowieka. Jeśli natomiast w przestrzeni publicznej zaczynamy obnosić się z własnym stylem życia, to wówczas mamy do czynienia z jego instytucjonalną promocją.

Obecnie np. katolicy obnoszą się właśnie ze swoim religijnym stylem życia w przestrzeni instytucjonalnej naszego państwa. Partia rządząca w sposób ostentacyjny i niekiedy wulgarny promuje katolicki styl życia. Z liberalnego punktu widzenia praktyka wyróżniania przez państwo jakiegokolwiek stylu życia jest niedopuszczalna, gdyż ostatecznie prowadzi do totalitaryzacji życia społecznego według dominującego wzorca. Obnoszenie się ze stylem życia w przestrzeni instytucjonalnej uruchamia zawsze procesy narzucania go innym.

Obecnie liberałowie kontestują praktyki narzucania obywatelom przez PiS katolickiego modelu funkcjonowania jednostki w przestrzeni publicznej. Antypisowska opozycja przeciwstawia się procesom klerykalizacji życia społecznego w Polsce. Dzisiaj homoseksualiści są dyskryminowani przez Kościół katolicki oraz partię rządzącą. Należy więc ich bronić przed kato-faszystowskimi myśliwymi. Nie oznacza to jednak, że homoseksualny styl życia ma być w jakiś sposób wyróżniany w przestrzeni publicznej. Wypowiedź Petru należy więc rozumieć tak, że lesbijkom i gejom nie należą się żadne przywileje z racji kultywowania ich seksualnego modelu życia. Racjonalistyczny liberalizm nie daje bowiem żadnych forów katolikom, ateistom, gejom, lesbijkom czy świadkom Jehowy.

Stanowiska za orientację seksualną oraz wyznanie wiary

Dzisiaj obnoszenie się z wiarą katolicką pozwala wielu osobom utrzymać pracę. Pisowskie czystki w instytucjach państwowych oszczędzają katolików, demonstrujących publicznie swoją wiarę. Można sobie wyobrazić system, w którym obnoszenie się ze swoją orientacją homoseksualną pozwala na uzyskanie intratnej posady. Tolerancja względem stylów życia polega właśnie na tym, że nikt od państwa niczego nie dostaje z uwagi na to, w jakie bóstwo wierzy czy z kim baraszkuje nocną porą.

Fakt, iż homoseksualisci są dyskryminowani przez większość katolicką w naszym kraju nie usprawiedliwia jednak politycznego przyzwolenia na tak zwane parytety w przestrzeni publicznej z uwagi na orientację seksualną. Ich wprowadzenie byłoby właśnie społecznym faktem obnoszenia się z homoseksualizmem.

Wypowiedź Petru była taktyczna

Nowoczesna rośnie jak grzyby po deszczu. Ostatnie sondaże preferencji wyborczych wskazują na przełom w popieraniu partii Ryszarda Petru. Dlatego jego wypowiedź należy rozumieć jako odcięcie się od ultralewicowych środowisk, które zgodnie z ideologią postmodernizmu usiłują wyróżniać mniejszościowe style życia. Nowoczesna nie chce być postrzegana jako partia inkluzyjna, skoncentrowana na promocji mniejszości obyczajowych oraz religijnych. Wyraźne zdystansowanie się lidera Nowoczesnej od lobby homoseksualnego ma na celu zasygnalizowanie wyborcom, że partia ta nie zamierza promować żadnego stylu życia, gdyż w jej programie figuruje liberalna zasada równości wszystkich obyczajowych modeli życia.

źródło: newsweek.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NowoczesnaPL #homseksualizm