Najnowsze sukcesy dyplomatyczne Kremla na odcinku tureckim i brytyjskim wywołały chyba białą gorączkę w Białym Domu i w okolicach. Skrajni islamiści na Bliskim Wschodzie gonią resztkami sił. Brytania wychodzi z UE, a ruchy narodowe, konserwatywne i wolnościowe z politycznego marginesu. Stąd też chyba

Sceny na Krymie niczym z filmów o Jamesie Bondzie

Nocne spotkanie na cmentarzu, które zobaczyli mieszkańcy miasta Ormiańsk i natychmiast donieśli o tym komu trzeba. Strzelanina na tymże cmentarzu z grupą funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), w której zginął dowódca tej grupy. Niemal tłum dywersantów rzucający się do ucieczki z cmentarza – wpław przez morską zatokę, podczas gdy ich kumple poświęcili się osłaniając odwrót. To właśnie oni zostali schwytani przez Rosjan. Następnie gorąca noc. Pod osłoną strzelających do rosyjskiej straży granicznej ukraińskich snajperów i czołgu z Krymu wracali biegiem do swoich inni dywersanci. Jak twierdzi Kreml, mieli za zadanie dokonać aktów terroru przeciw turystom. Chociaż może też wykopać dokumenty i kosztowności, pozostawione ponad dwa lata temu na Krymie przez ukraińskich oligarchów?

Czy należy wierzyć Rosjanom kiedy oskarżają Ukraińców i Tatarów?

Biorąc rzecz na zdrowy rozum oraz z polskiego punktu widzenia niestety raczej tak. Przynależność państwowa Krymu jest sporna. Tak z punktu widzenia prawa międzynarodowego jak zasady samostanowienia, jak też bezpieczeństwa w Europie nie jest to wcale jednoznaczne. Prawo międzynarodowe może powołać się tylko na oświadczenie mocarstw w sprawie warunków pozbycia się broni jądrowej przez Ukrainę. Taka deklaracja woli przywódców państw nabiera mocy obowiązującej dopiero po zatwierdzeniu przez parlamenty wszystkich umawiających się stron. Do tego jednak nie doszło. Rząd w Kijowie może odwołać się do decyzji parlamentu ZSRR z roku 1954, tzn. do woli zbrodniczego reżimu komunistycznego, którego ślady gorliwie tępi.

Z punktu widzenia prawa narodów do samostanowienia rosyjska większość mieszkańców miała prawo opowiedzieć się za zjednoczeniem z macierzą. Wreszcie bezpieczeństwo w Europie. Nie jest pewne czy aby w wypadku przekazania tam suwerenności z powrotem Ukrainie Krym nie stałby się bazą wypadową wojujących islamistów. To, że obecną Ukrainę łączą z nimi niezliczone nici, jest sprawdzalnym faktem.

Nie da się obronić twierdzenia, że austro-niemiecki nazizm albo narzucony narodom Rosji stalinizm nie były zbrodniczymi reżimami. Jednak nawet te reżimy nie były aż tak bezwzględne w swej walce z narodem polskim jak tzw. Ukraińska Powstańcza Armia. Spadkobiercy OUN-UPA, sprawujący obecnie władzę w Kijowie powinni przyznać się do winy i uderzyć z całej siły w piersi. Następnie zacząć porozumiewać się z państwem polskim i potomkami ofiar UPA w sprawie wzajemnego pojednania i zadośćuczynienia. Dopóki tak się nie stało polski interes narodowy nakazuje wierzyć raczej Rosjanom. Nie ze względu na żądzę zemsty, ale z obawy o najbliższą przyszłość.

Czy ktoś jest gotów posunąć się do trzeciej wojny światowej?

Raczej nie. Reperkusje akcji ukraińskich oficerów wywiadu w służbie czynnej na Krymie nie dotyczą państw NATO, ale samej Ukrainy i Rosji. Po śmierci dwóch rosyjskich mundurowych Putin musi zrobić coś, by zachować twarz wobec swoich i dać nauczkę wrogom. Najczarniejszy możliwy scenariusz jest taki: coraz to nowe prowokacje na granicy aż do wywołania ostrej kontrakcji rosyjskich sił zbrojnych. Oczywiście Ukraińcy zostaną rozbici w ciągu paru dni i nikt się nie odważy przyjść im z pomocą. Będzie to jednak znakomity pretekst do kolejnej fali antyrosyjskiej histerii. Zarazem usprawiedliwienie tego, o co może w tym chodzić: dalszych aresztowań okrzyczanych jako agenci Kremla niezależnych analityków politycznych, delegalizacji takich partii jak AfD, a nawet unieważnienia kandydatury Donalda Trumpa na prezydenta.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Rosja #Wielka Brytania #Ukraina #Rosja #Wielka polityka