Łagodnie mówiąc, obecnie polska #gospodarka nie ma się najlepiej. Mimo szumnych zapowiedzi Polska raczej oddala się, niż przybliża do poziomu Europy Zachodniej. Bezrobocie, korupcja, wzrost cen... co powoduje taki stan rzeczy? Oto główne powody tej sytuacji.

1. Na dług płacimy więcej niż na wojsko

841 złotych. Jeśli jesteś polskim podatnikiem, to średnio właśnie tyle przez ostatni rok zapłaciłeś za spłatę kredytu zaciągniętego przez państwo. Dla porównania na wojsko przeznaczyłeś 803, a na drogi krajowe nieco ponad 300 złotych. Mimo że narzekamy na naszą sytuację, to tak naprawdę cały czas żyjemy na kredyt. W przyszłości trzeba będzie go spłacić, a nie jest tego mało. dług szacuje się bowiem na prawie 900 miliardów złotych. Jednak na razie nikt o tym nie myśli, bo po co. Przecież następne wybory już za 3 lata.

2. ZUS, sanepid, US, ZAiKS...

Polska to kraj rozwijający się. Rozwijający się bardzo opieszale i z wielkim wysiłkiem. Przeciętny przedsiębiorca musi poświęcić kilka razy więcej czasu i pieniędzy na podporządkowywanie się przepisom i spełnianie różnorakich wymogów niż jego kolega z Wielkiej Brytanii. Dlatego jeśli chcesz kupić buty, taniej dostaniesz je u tego, który potrafi dobrze rozliczać podatki, a nie u tego, który faktycznie zapewnia lepszy towar.

3. 500+, Mieszkanie+...

Gospodarka minus. Czegoś jeszcze brakuje Polakom? Przecież to proste. Wystarczy kolejny rządowy program 'wspierania' obywateli... za ich pieniądze. Oczywiście, według rządzących, pieniądze znajdą się w podatku VAT, supermarketach... jednak jak mawiała Margaret Thatcher: "Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy". Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, spójrz na punkt pierwszy. Mimo że mamy już sprawdzone rozwiązania na wyjście z trudnej sytuacji, jak Ustawa Wilczka z 1989 roku, to rząd nadal upiera się przy państwowych interwencjach według planu Morawieckiego które najzwyczajniej nie dadzą rezultatu.

4. (Bardzo) wielka emigracja

W XXI wieku Polskę opuściło więcej ludzi niż w czasach tzw. Wielkiej Emigracji po upadku powstania listopadowego. Po dwutysięcznym roku z naszego kraju wyjechały 2-3 miliony obywateli i ta liczba stale rośnie. Jak wiadomo, jednym z największych obciążeń polskiego budżetu są wydatki związane z emeryturami, które stają się coraz dotkliwsze przy zmniejszającej się liczbie osób w wieku produkcyjnym. Musiało się to odbić na gospodarce, co jeszcze bardziej przyspiesza kolejne fale emigracyjne - i koło się zamyka.

5. Politycy są odzwierciedleniem narodu

Niestety jest w tym przynajmniej ziarno prawdy. Jaki pan, taki kram. Mimo że możemy mieć zastrzeżenia co do ordynacji wyborczej czy poziomu polityków, to wynikają one poniekąd z poziomu całego społeczeństwa. Politycy (przynajmniej część) wywodzą się z ludu i pokazują jego poziom reszcie Polski, a czasem całemu światu. Jeśli naprawdę kompetencje klasy rządzącej są odzwierciedleniem świadomości społeczeństwa, to musi być z nami nie najlepiej.

źródło: finanse.mf.gov.pl, bankier.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #polityka #felieton