Sytuacja geopolityczna zmienia się, jest to związane z rosnącą potęgą chińską i walką USA o pozostanie hegemonem na arenie światowej. Jest o tyle niebezpiecznie, że dla całego procesu równowagi sił dla świata dwubiegunowego będziemy mieli do czynienia z coraz większą destabilizacją również w Europie. Pod uwagę trzeba brać coraz więcej różnych porozumień oraz możliwości rozkładu sił, takich które wcześniej nie były brane pod uwagę.

Wiele państw szuka różnych możliwości wzmocnienia swojej międzynarodowej roli przez co prowadzi akcje destabilizacyjne i są one sterowane nie tylko z USA, Rosji, UK, Niemiec czy Chin, ale również z pomniejszych podmiotów światowych, które obecnie nie miały znaczenia w rozgrywce mocarstw, gdyż każdy szuka tutaj swojej szansy.

Obecnie coraz więcej elementów w tej układance zyskuje na znaczeniu, a sytuacje mogą zmieniać się bardzo szybko. To że mocarstwa światowe muszą bardziej ze sobą konkurować, pozostawia pole do manewru słabszym państwom na umacnianie swojej niezależności. Jest to zarówno spora szansa jak i zagrożenie dla Polski. Trzeba uważać, aby nie wpędzono nas na tory wojenne, gdyż próby skłócenia naszego narodu z innymi są zauważalne. Przykładowo bardzo niebezpieczna byłaby sytuacja, gdyby Polska musiała się skonfrontować z Ukrainą czy Białorusią. Mogłoby to spowodować rozpad naszego państwa i ponowną interwencję Rosji czy Niemiec - w ramach "wyzwolenia" i "demokratyzacji".

Propaganda wojenna, jak jej zapobiegać?

Należy zwrócić uwagę na to, że wojnę zawsze poprzedza propaganda, mająca na celu wywołanie nienawiści pomiędzy państwami, które mają z sobą walczyć. Dlatego sądzę, że obecnie należy ocieplać stosunki tam, gdzie są one złe oraz racjonalnie patrzeć na stosunki z innymi państwami. II #wojna Światowa pokazała, że nie ma co liczyć na gwarancje bezpieczeństwa zaoferowane z zewnątrz, gdyż są one jedynie wtedy miarodajne, jeśli są w interesie tego który je daje. Biorąc pod uwagę Polskę, USA mogą nas wspierać gdyby chciały umacniać koalicję przeciw Rosji, ale równie dobrze mogą nas sprzedać Niemcom i Rosji, które mogłyby się przyłączyć do koalicji przeciw Chinom. To byłoby o wiele bardziej opłacalne dla interesów USA niż wspieranie Polski.

Wojna informacyjna i energetyczna, czyli wojna hybrydowa

Trzeba wyłonić dwie możliwości oddziaływań na społeczeństwa i państwa. Jedną z nich jest wojna informacyjna. Jest to strategia destabilizowania państwa w sferze gospodarczej, kulturowej, moralnej, edukacyjnej i poglądowej. Odbywa się to głównie dzięki przekazowi medialnemu, który oddziałuje na sferę poznawczą całego społeczeństwa. Wojna ta może prowadzić do destabilizacji wewnętrznej oraz osłabienia państwa poprzez przekonanie społeczeństwa do realizowania celów sprzecznych z rzeczywistymi celami narodowymi, które są informacyjnie narzucone lub propagowane jako słuszne.

Idealna propaganda w wojnie informacyjnej ma miejsce wtedy, gdy wszystkie kanały informacji są przejęte przez wroga i następuje brak alternatywnych źródeł informacji. Powoduje to, że zanika krytyczne myślenie i dociekanie prawdy odnośnie danej sytuacji. Jak wiadomo społeczeństwo źle poinformowane, nie może dobrze rządzić państwem. Trafne decyzje są możliwe do podjęcia jedynie, jeśli społeczeństwo jest dobrze poinformowane. 

Wojna energetyczna (zwana również konwencjonalną lub tradycyjną), odbywa się przy pomocy zasobów militarnych, wojskowych. Polega ona na eksterminowaniu przeciwnika oraz przejmowaniu kolejnych terytoriów w sposób siłowy. Obecnie wojna energetyczna stała się zbyt droga, a przy współczesnej technice również mniej efektywna niż wojna informacyjna, która staje się podstawowym elementem oddziaływań.

Wojna hybrydowa jest połączeniem obydwu wymienionych.

źródło: doświadczenie i wiedza autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #Europa Wschodnia