Agencja ratingowa Fitch w dniu 18.07 utrzymała rating Polski dla zobowiązań walutowych. Oznacza to, że eksperci tej instytucji nie widzą zagrożeń dla wypłacalności naszego kraju i ryzyka inwestycji portfelowych w polskie papiery wartościowe.

W komentarzu agencja zwraca uwagę na to, iż dyskusje nad projektem przewalutowania kredytów frankowych są nadal groźne dla stabilności finansowej Polski. Czy oznacza to, że polski rząd zapewnił agencję Fitch o rezygnacji z projektu przewalutowania toksycznych kredytów frankowych?

Miliardy z Unii sfinansują część programu Rodzina 500+

W tym samym dniu, w którym Fitch utrzymał rating dla Polski, Ministerstwo Rozwoju poinformowało, iż w wyniku wdrożenia programu naprawczego rząd nie straci dotacji unijnych w wysokości ponad 13 miliardów złotych. Komisja Europejska zgodziła się na przeznaczenie tej kwoty na sfinansowanie programu Rodzina 500+.

Sekretarz Rady Europy, Thorbjoern Jagland zwrócił się do Komisji Weneckiej w dniu 17.07, aby ta wstrzymała się z opublikowaniem swojej negatywnej opinii w sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym uchwalonej przez Sejm zdominowany przez PiS.

Pisowski rząd otrzymał więc „marchewkę” zarówno od agencji ratingowej Fitch jak i unijnych instytucji. Czy warunkiem zatrzymania unijnych 13 miliardów złotych i otrzymania pozytywnej oceny ratingowej jest rezygnacja z projektu przewalutowania kredytów frankowych?

Czy frankowicze sfinansują program Rodzina 500+?

Jeśli #PiS zrezygnuje z projektu przewalutowania kredytów frankowych w zamian za uzyskanie 13 miliardów złotych, otrzymanych z Unii na sfinansowanie dopłat na każde drugie i kolejne dziecko, to będzie oznaczało to, że pisowski projekt wspierania wielodzietnych rodzin jest realizowany dzięki frankowiczom.

Banki działające w Polsce są winne kredytobiorcom frankowym około 60 miliardów złotych z powodu spekulacyjnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Ponad pół miliona rodzin w naszym kraju zmaga się ze spłatą frankowych kredytów hipotecznych. W większości wypadków koszt mieszkań, finansowanych kredytem frankowym, przekracza ich ceny rynkowe. Oznacza to, że ponad milion obywateli naszego kraju mieszka w mieszkaniach lub domach, których ceny zakupu za pośrednictwem banku, w stosunku do cen rynkowych, są najwyższe w Unii Europejskiej.

Podwyżki uposażeń dla polityków PiS w kontekście „przehandlowania frankowiczów”

Po uzyskaniu 13 miliardów złotych z Unii oraz pozytywnej opinii od agencji Fitch, partia Kaczyńskiego złożyła w Sejmie projekt ustawy, zgodnie z którym premier, ministrowie, wiceministrowie, posłowie, senatorowie oraz żony prezydentów otrzymają kilka tysięcy złotych miesięcznie więcej. Każdego roku politycy pisowscy otrzymają więc dodatkowo – zgodnie z propozycją - około 40 tysięcy złotych.

W uzasadnieniu projektu ustawy czytamy, iż podwyżki dla rządzących mają być zależne od skuteczności zarządzania krajem. W kontekście rezygnacji z projektu przewalutowania kredytów frankowych oznaczałoby to, że politycy PiS chcą sobie „wypłacić dywidendę” za zablokowanie prezydenckiego projektu ulżenia obywatelom, spłacającym toksyczne kredyty frankowe.

Puenta

Skoro PiS uzyskał dodatkowe środki w kwocie 13 miliardów złotych z Unii Europejskiej, to pomysł ich wykorzystania na podwyżki dla polityków wydaje się całkiem zrozumiały. W końcu katoliccy politycy Prawa i Sprawiedliwości  też są ludźmi i również smakują im ośmiorniczki.

Blokada projektu przewalutowania kredytów frankowych za cenę uzyskania unijnej kasy na podwyżki wynagrodzeń dla pisowskich polityków oraz rezygnacji z domagania się od banków "oddania" frankowiczom niesłusznie zagarniętych pieniędzy, będzie równoznaczna z upokorzeniem prezydenta Dudy, prezentującym go medialnie jako oszusta wyborczego.

Źródło:polskieradio.pl, telewizjarepublika.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #finanse publiczne #frank szwajcarski