Islamski #Terroryzm zalewa Europę, przekształcając ją ze spokojnego kontynentu w trzeci świat. Ponad 80 osób zginęło przejechanych przez kolejnego terrorystę - Mohameda, który nawet nie był radykalnym muzułmaninem. Upadł kolejny lewacki mit, jakoby nie należy wrzucać wszystkich muzułmanów do "jednego worka". A zresztą czy mając świadomość, że dziesięć ze stu cukierków w paczce jest zatrute, ryzykowalibyśmy życiem by spróbować tych dziewięćdziesięciu? To pytanie retoryczne i podobnie powinno być z islamem w Europie. Bramy muszą zostać zamknięte.

Cywilizacja albo jest czysta, albo jej nie ma

Obwiniając jedynie #Islam, nie dojdziemy do sedna sprawy. Islamizacja jest owocem polityki "otwartych drzwi" i przeświadczenia, że cywilizacje o innych systemach wartości można bezkarnie mieszać. Już Feliks Koneczny mówił, że nie można być cywilizowanym na dwa sposoby: albo cywilizacja jest czysta, albo jej nie ma. Coś takiego jak społeczność wielokulturowa jest po prostu niemożliwe. Ale by się o tym przekonać, wystarczy użyć zdrowego rozsądku. Bo co może się stać, kiedy obok siebie zamieszkają radykalny muzułmanin, zdolny obciąć głowę za krzywe spojrzenie na Koran i zdemoralizowany liberał, specjalizujący się w lżeniu religii? Przekonano się już o tym w redakcji Charlie Hebdo.

Nie wpuszczać najeźdźców

Kiedy mury okalające nasz dom zostają otoczone przez najeźdźców - wiemy, że naszym obowiązkiem jest się bronić. Dodatkowo, kiedy najeźdźcy wykrzykują, że obetną nam głowy, a nasze żony i dzieci zrobią niewolnikami, bo mają odpowiednie instrukcje w swojej świętej księdze, będziemy wiedzieć, że w grę wchodzi tylko jedna zasada: albo my, albo oni. Lecz jeżeli wśród nas pojawią się odszczepieńcy, którzy będą głosić, że nasze obawy są bezpodstawne, a najeźdźców trzeba wpuścić, bo nasze poglądy to pomieszanie krzywdzących stereotypów, ksenofobii, mowy nienawiści, to kto będzie naszym bezpośrednim wrogiem? Odpowiedź jest oczywista. Zanim zaczniemy bronić się przed zewnętrznym wrogiem, pokonajmy wroga wewnętrznego. 

Mowa miłości = mowa nienawiści

Lewactwo usilnie walczy z tzw. mową nienawiści (nie za bardzo ją definiując). Cenzura działa zwłaszcza na portalu facebook, który skupia w sobie lwią część niezależnego obiegu informacji. Niedawno usunięte zostały strony Marszu Niepodległości i Ruchu Narodowego. "Nawoływanie do nienawiści" na tle religijnym i narodowościowym jest w Polsce ścigane z urzędu (Art. 256 KK). Wiele ludzi w Polsce jest represjonowanych przez organy ścigania za komentarze wygłaszane w internecie, czy np. na meczach.

Zadam przewrotne pytanie: czy skrajna miłość nie jest równie szkodliwa jak skrajna nienawiść? Znany dziennikarz, Witold Gadowski oskarżył Tuska, Merkel, Hollande'a i innych lewackich przywódców Europy o to, że są winni śmierci ofiar w Nicei. Trudno się z tym nie zgodzić. Bo co robi szalony lewak, otwierając (w przypływie irracjonalnej miłości do wszystkich ludzi) mury swojej ojczyzny najeźdźcom, jeżeli nie umożliwia jej zagładę? 

Zakażmy multi-kulti

Pojawiały się postulaty aby zakazać w Polsce islamu lub szariatu. Klub Kukiz'15 złożył projekt nowelizacji ustawy o IPN, przewidujący 3 lata więzienia za negację zbrodni wołyńskiej. Propagowanie faszyzmu i komunizmu jest już w Polsce zakazane. Dlaczego w takim razie nie zakazać propagowania multikulturalizmu? Czy propagowanie otwartości na wszystko i wszystkich nie jest wielkim zagrożeniem? Nie doprowadza do śmierci i cierpienia wielu osób? Wiemy, że tak. Dlaczego rząd nie mógłby na początek np. iść śladem Orbana i poważnie zająć się organizacjami pozarządowymi, dostających pieniądze z zagranicy, promującymi zabójcze dla Europy idee multi-kulti? To byłby świetny krok w dobrym kierunku. 

Polska została właściwie już zaatakowana. W Nicei zginęły dwie niewinne, młode Polki. Nie bądźmy bierni. Zwalczmy zarazę multi-kulti. Zakażmy promowania idei, która zatruwa umysły i serca naszej cywilizacji.

źródło: Facebook

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl. #Nicea