Myślałem, że już nic nie może mnie zdziwić lub zaskoczyć, że obszary narażone na "dobrą zmianę" są jasno nakreślone, że na mapie tych obszarów osiągnięto już granice. Byłem przekonany też, że dla wszystkich istnieją zdarzenia i wartości uniwersalne, bez względu na miejsce zamieszkania, wiek, wykształcenie czy przynależność partyjną. Okazuje się jednak, że nie. Po poznańskim "preludium smoleńskim" dotknięto świętego dla Warszawiaków Graala, czyli powstania warszawskiego. Kradzież choćby cząstki pamięci o tych bohaterach, uczyni z niektórych złodziei. Uważam, że zmącenie święta żyjącym powstańcom innym zupełnie wydarzeniem to zwykłe draństwo.

Szantaż

Gdy słyszę prominentnych polityków sprawujących władzę, uważających się za jedynych patriotów w tym kraju, że jeżeli nie będzie "apelu smoleńskiego" podczas obchodów rocznicy powstania warszawskiego, to nie będzie wojskowej asysty honorowej - po prostu nie wierzę! Rozumiem, że chora myśl może urodzić się w jednej głowie, ale epidemia?

Szanowni rządzący, #powstanie warszawskie ma swoich bohaterów, swoje ofiary i swoją historię. Tragedia smoleńska ma także swoje ofiary. To dwa zupełnie inne zdarzenia, o których Polacy nie zapominają i myślą o nich w takim samym stopniu, lecz łączenie pamięci o ofiarach tragedii smoleńskiej z innymi obchodami jest wielkim błędem.

Hołota gwiżdże i wyje

Zapowiada się, że kolejne obchody rocznicy powstania warszawskiego zostaną zmącone nie tylko przez część publiczności, ale i przez polityków. Co roku na warszawskich Powązkach zbierają się ludzie, by oddać hołd poległym bohaterom, by pocałować lub uścisnąć dłoń tym żyjącym. Bez względu na poglądy polityczne, bez względu na ocenę powstania. Po prostu - przychodzą, bo pamiętają. Przychodzą, bo mają szacunek do tych, którzy żyją i którzy polegli. Niestety na uroczystości przychodzą też tacy, którzy uprawiają zwykłe chuligaństwo. Oni nie przychodzą tam ze względu na pamięć i szacunek. Ich celem są gwizdy, obraźliwe okrzyki, zwierzęce odgłosy... Przeciwko czemu lub komu to robią? Zakładam, że są tak zaślepieni polityczną głupotą, że nie wiedzą.

1 sierpnia 2016

Jak będzie - nie wiadomo. Kto będzie - także nie wiadomo. Do obchodów rocznicy wybuchu powstania warszawskiego pozostało nieco ponad dwa tygodnie. Nie chciałbym oglądać uroczystości pełnej nienawiści lub podzielonej na "lepszą" i "gorszą". Obchody powinny być jedne, zjednoczone, oficjalne. To nie są marsze w Dzień Niepodległości.

Mam nadzieję, że epidemia wśród rządzących minie i będzie zgoda na udział wojska bez "apelu smoleńskiego". Jeżeli jednak rządzący nie zmienią zdania, to na wysokości zadania staną harcerze. Chciałbym także, żeby organizatorzy obchodów nie ugięli się pod naciskiem władzy, która ma przecież pomagać, jak to czyni choćby przy organizacji Światowych Dni Młodzieży, a nie rozgrywać swoje polityczne gry.

źródło: wp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #społeczeństwo #patriotyzm