Podczas inauguracji Światowych Dni Młodzieży kard. Dziwisz wygłosił kazanie, w którym dopuścił się aktu szczucia wierzących, młodych ludzi na niewierzących. Hierarcha powiedział: „Możemy stawić czoło wyzwaniom dzisiejszego świata, w którym człowiek wybiera między wiarą i niewiarą, między dobrem i złem, między miłością i jej zaprzeczeniem”. W kontekście ŚDM wypowiedź jednego z najwyższych w Polsce funkcjonariuszy katolickich stanowi wyraz nienawiści ideologicznej w stosunku do antyklerykałów, niewierzących oraz ateistów.

Znaczenie wypowiedzi Dziwisza to zawoalowane zawołanie do przemocy przeciwko niewierzącym

Kard. Dziwisz proponuje młodym ludziom stawienie czoła światu, w którym istnieją wierzący w opozycji do niewierzących. W kolejnych słowach rozwija swoje rozumienie tej opozycji. Według hierarchy, wiara wiąże się z dobrem i miłością, podczas gdy niewiara ze złem i zaprzeczeniem miłości. Użyta figura stylistyczna naznacza niewierzących (jako przedstawicieli świata niewiary) złem oraz zaprzeczeniem miłości. W konsekwencji, Dziwisz proponuje młodzieży krucjatę przeciwko niewierzącym jako uosabiającym zło oraz brak miłości.

Typowy człowiek w swoim myśleniu kieruje się pewnym skryptem, który wiele lat temu określiłem (w publikacji wydanej na Uniwersytecie Jagiellońskim) jako schemat myślenia totalitarnego: Jeśli X jest złem, to należy X-a wyeliminować skutecznie. Tym schematem kierują się w swojej pracy dentyści, chirurdzy, ale również przerażający ideologowie. Jeśli spróchniały ząb jest zły, to należy go wyeliminować skutecznie – wyrwać z korzeniami. Jeśli wrzód jest zły, to należy wyeliminować go skutecznie, wycinając go chirurgicznym skalpelem. Jeśli Żyd był zły (nazizm), to należało wyeliminować go skutecznie, paląc go w Oświęcimiu. Jeśli właściciel fabryki był zły (bolszewizm), to należało wyeliminować go skutecznie, wysyłając na Archipelag Gułag.

Co więc poradzi kard. Dziwisz młodzieży w odniesieniu do niewierzących, których określa on w podtekście swojej homilii jako złych? Jeśli niewierzący jest zły, to jak go ze świata wyeliminować skutecznie? Jaką "praktykę dentystyczną" proponuje Dziwisz młodym katolikom w odniesieniu do ateistów, antyklerykałów i niewierzących? Wyrywanie niewiary z korzeniami na żywca?

Dziwisz nie zna tomizmu – sprzeniewierza się Janowi Pawłowi II

Jan Paweł II w  późnej fazie swojej twórczości, w encyklice „Fides et ratio”, zaprezentował filozofię św. Tomasza z Akwinu jako wzór doktrynalny dla Kościoła. Tomizm głosi, iż zło nie istnieje, gdyż jest brakiem bytowym. Dlatego nie ma czegoś takiego, jak „świat zła”. Nie można go wybrać (jak głosi Dziwsz), bo go nie ma. 

Jeśli #katolicyzm ma być rozumiany tomistycznie, a więc zgodnie z dezyderatem Jana Pawła II, to żaden katolik nie powinien walczyć ze złem, bo go nie ma. Nie oznacza to, że nie istnieje doświadczenie „nędzy ludzkiej egzystencji”. Źródłem tego doświadczenia egzystencjalnego nie jest zło, lecz niedoskonałość świata – oto sedno tomistycznej aksjologii. Niewierzący nie jest zły; jest jedynie niedoskonały - z punktu widzenia tomizmu.

Puenta

Kościół kilka wieków temu walczył z Szatanem jako złem przyczyniającym się do niewiary człowieka. Kościół palił ludzi żywcem na stosach – nie używano niczego, aby ulżyć cierpieniom grzeszników, w których duszach zadomowiło się zło. Musiało ono wypalić się w skażonym ciele i duszy.

Płomień nie musi być symbolem miłości i pokoju. Wielu ludziom kojarzy się ze stosami oraz nazistowskimi pochodniami i krematoriami, w których palono ludzkie zwłoki podczas II Wojny Światowej. Użycie przez kard. Dziwisza frazy „płomień naszej wiary” w kontekście utożsamienia niewiary ze złem, wywołuje jednak skojarzenia z tragicznymi wydarzeniami historycznymi, w których ogień oraz płomień odgrywały istotną funkcję mobilizacyjną w okrutnej walce ze złem definiowanym ideologicznie.

Źródło: wiadomości.dziennik.pl; opoka.org.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Papież Franciszek #kościół