Po zamachu w Nicei i akcie terroru z użyciem siekiery w niemieckim pociągu, w wyniku którego zginęli ludzie, doczekaliśmy się zamachów w Monachium z użyciem broni palnej. Według wstępnych doniesień doszło do strzelaniny w centrum handlowym Olimpia, w McDonaldzie oraz na Karlsplatz. Komentatorzy niemieckiej gazety „Abendzeitung” mówią o co najmniej 15 zabitych osobach. Według naocznych świadków, sprawcami zamachu są islamiści.

Czy dojdzie do zamachu podczas ŚDM?

Wiele mediów, w szczególności katolickich, posłuchało apeli biskupów o niesianie paniki przed ŚDM. Pozostali zwracają jednak uwagę na bardzo wysokie prawdopodobieństwo skutecznego ataku terrorystycznego podczas katolickiego święta. Czytając gazety oraz śledząc społecznościowe komunikatory internetowe da się odczuć jakiś "błogi stan poczucia bezpieczeństwa przed ŚDM". Być może jest to efekt blokowania przez administratorów Facebooka wszelkich postów, które w jakiś sposób są ostrzegawcze dla polskiej publiczności katolickiej.

Przemilczanie przez katolickich hierarchów tego, że ŚDM są doskonałą ideologicznie okazją na przeprowadzenie zamachu terrorystycznego przez islamistów, można tłumaczyć patologiczną chęcią osiągnięcia przez Kościół sukcesu finansowego w wyniku organizacji imprezy z Franciszkiem w roli głównej. Trwoży jednak samo apelowanie księży do rodziców, aby godzili się na puszczanie swoich dzieci na ŚDM. Czy księża nie boją się o własne sumienia? A jeśli dojdzie do zamachu, to jak śmierć dzieci wytłumaczą ich rodzicom? Czy odpowiedzą, że Bóg ich wezwał do siebie?

Eksperci zwracają uwagę, iż do nieszczęścia może doprowadzić nastrój paniki

Podczas islamskiej celebry w Mekkce w 2015 roku, stratowano ponad 700 osób w wyniku paniki tłumu na wieść o tym, że doszło do terrorystycznego zamachu. To samo może zdarzyć się podczas spotkania Franciszka z kilkusettysięcznym tłumem w Polsce. Wystarczy, że ktoś wykrzyknie słowo "zamach", aby doprowadzić do panicznego tratowania się ludzi.

Funkcjonariusze sił specjalnych, zabezpieczający ŚDM, obawiają się nie tyle wybuchów, ale właśnie słownych prowokacji, które mogą wywołać tragedię, podobną – choć nieporównywalnie większą w skali - do tej, która wydarzyła się kilka miesięcy temu w Bydgoszczy podczas studenckich otrzęsin.

Rady dla rodziców

Nie warto ryzykować życiem swoich dzieci, pozwalając im na uczestnictwo w katolickiej imprezie. Ostatecznie już wiadomo, co Franciszek ma młodym ludziom do przekazania. Będzie mówił o miłosierdziu. Kilka dni temu lider katolików powiedział: „Bardzo pragnę spotkać się z wami, aby dać światu nowy znak harmonii, mozaikę różnych twarzy, tak wielu ras, języków, ludów i kultur, ale zjednoczonych w imię Jezusa”.

Bez wątpienia ton jego wypowiedzi może rozwścieczyć islamistów, gdyż jest ona w swoim „duchu semantycznym” nader imperialna. Papież bowiem wzywa wszystkich do jednoczenia się w imię Jezusa. Innowierca zapyta: ale dlaczego w imię Jezusa, a nie Potwora Spaghetti?

Czy więc warto puszczać dzieci na ŚDM, aby wysłuchali przemyśleń Franciszka, które dyskryminują innowierców, narzucając mi absolutny punkt widzenia, nazwany przez niego poetycko „jednością w imię Jezusa”?

Źródła: wiadomosci.wp.pl, krakow.wyborcza.pl, tvn24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm #kościół #Niemcy