Nacjonaliści usiłują przekształcić Euro 2016 w imprezę o charakterze historyczno-politycznym. Dla pisowskiej kato-lewicy mecz Polski z Niemcami stanowić ma reminiscencję Bitwy pod Grunwaldem. W 1410 roku Jagiełło, dowodzący wojskami wschodniej Europy, pokonał zachodnie rycerstwo dowodzone przez krzyżaków. Choć wygraliśmy, to z braku nowoczesnych technologii militarnych (wież oblężniczych), Malborka nie zdobyliśmy. Byliśmy potwornie zacofani cywilizacyjnie.

Kurski w dniu meczu emituje „Krzyżaków” na antenie TVP2

Pisowska telewizja podczas meczu wyemituje film „Krzyżacy”, najpewniej po to, aby przypomnieć widzom sukcesy militarne Europy wschodniej w wojnie z Europą zachodnią, które od dziesiątek lat są fałszowane przez historiografów w podręcznikach szkolnych dla dzieci. Bitwa pod Grunwaldem jest bowiem przykładem porażki wschodnioeuropejskiego zacofania technologicznego wobec zachodnioeuropejskiej nowoczesności. Pisowscy manipulatorzy medialni chcą zakodować w umyśle widza nacjonalistyczną ideę wielkiej i silnej Polski od morza do morza.

Ewentualne zwycięstwo Polski w meczu z Niemcami ma zostać skojarzone z „chwałą oręża polskiego, litewskiego i ruskiego”. A jeśli przegramy, to jak wówczas zareagują Kaczyński, Duda i Szydło?

Z historycznego punktu widzenia, porażka w meczu z Niemcami będzie się jawiła jako kolejny dowód naszego zacofania, naszej nienowoczesności w stosunku do zachodnioeuropejskiej potęgi cywilizacyjnej. Dysponujemy świetnymi piłkarzami, jak Lewandowski czy Błaszczykowski – podobnie jak pod Grunwaldem mieliśmy walecznych rycerzy. Aby wygrać, trzeba jednak piłkarzy zorganizować taktycznie, zgodnie z nowoczesną technologią rozgrywania tego typu gier. Porażka w meczu z Niemcami moim zdaniem pokaże, że nadal nie umiemy (podobnie jak w 1410 roku nie byliśmy w stanie zdobyć zamku w Malborku) wykorzystać naszego potencjału. Dlatego budowanie przez #PiS międzymorskiego imperium może okazać się katastrofą historyczną.

„Antypis” nowocześnie kibicuje piłkarzom

Przeciwnicy narodowców ujmują sport jako rywalizacyjną zabawę. Mecze mają pokazywać profesjonalizm piłkarzy i przez estetyczne doznania wyzwalać u widzów podziw. Sympatycy „antypisu” oczekują, iż trener Nawałka obmyśli nowoczesną, racjonalną i inteligentną taktykę na mecz Polski z Niemcami.

W razie zwycięstwa polskiej reprezentacji, politycy .Nowoczesnej oraz KOD będą mogli wykrzyknąć, że wreszcie nasz kraj, dzięki europejskiej integracji odnosi sukcesy sportowe, korzystając z najnowszych osiągnięć szkoleniowo-sportowych, wypracowanych w zachodnich klubach piłkarskich. W końcu nasi najlepsi piłkarze nauczyli się profesjonalnie kopać piłkę w najlepszych drużynach Niemiec, Anglii, Włoch czy Hiszpanii.

Przegrana będzie zaś kolejnym potwierdzeniem tezy, iż jeszcze daleko nam do Zachodu. Z antypisowskiego punktu widzenia, porażka z Niemcami będzie przestrogą dla Kaczyńskiego i Dudy, że ich koncept budowania Polski niezależnej od Unii Europejskiej, kontestujący ideę europeizmu, może przynieść wielkie straty. Bez Europy nie nauczymy się nowocześnie i profesjonalnie "kopać piłki". Pozostaną nam wyłącznie zafałszowane wspomnienia o Grunwaldzie.

Morał

Mój felieton o Euro 2016 w kontekście polityki PiS doczekał się komentarzy na niemal wszystkich portalach internetowych (niektóre z nich są finansowane rosyjskimi pieniędzmi), sympatyzujących z Kaczyńskim. Wyzywano mnie od "zdrajców Polski", „żydokomuny” i „lewactwa" z użyciem wulgarnych epitetów. Domagano się wypędzenia mnie z kraju oraz „skucia mi twarzy”. Zarzucono mi debilizm w różnych przypadkach deklinacyjnych.

Dla pisowskiej, narodowej i socjalistycznej kato-lewicy (PiS nie jest kato-prawicą), brak kojarzenia meczów Polski na Euro 2016 z patriotyzmem jest oznaką zdrady narodowej. Mój medialny happening odsłonił niebezpieczne oblicze elektoratu PiS, dla którego nawet zabawa w piłkę nożną ma narodowe znaczenie. Moim zdaniem jest to już chorobą mentalną.

Źródło: rp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl. #piłka nożna #Mistrzostwa Europy