W rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, ONR organizuje w całym kraju marsze pod nazwą POLexit. Odbędą się one między innymi w Warszawie, Szczecinie, Krakowie, Katowicach, Rzeszowie, Wrocławiu i Olsztynie. Ich hasłem jest walka z wynaradawianiem Polski oraz rugowaniem chrześcijaństwa z życia publicznego. ONR domaga się wystąpienia Polski z UE. Równocześnie MON zakomunikowało, iż od jesieni 2016 r. rusza intensywny nabór do Wojsk Obrony Terytorialnej. Wcielani będą dotychczasowi członkowie organizacji proobronnych. Rekrutacja dopuszcza „grupowe wstępowanie” jednostek paramilitarnych  w charakterze pododdziałów nowej formacji.

Czy pisowski rząd jest szpiegowską agendą putinowskiego wywiadu?

W interesie Rosji jest zniszczenie Unii Europejskiej. Putinowskie służby specjalne finansują od wielu lat w całej Europie funkcjonowanie rozmaitych, faszyzujących oraz antyeuropejskich organizacji. ONR jest środowiskiem, które odwołuje się w swojej symbolice do faszystowskich i nazistowskich idei. Przedstawiciele tej organizacji paramilitarnej nawołują, w imię obrony „czystości chrześcijaństwa”, do przemocy względem semickich mniejszości etnicznych: Żydów i Arabów.

Publiczna zapowiedź MON, iż zamierza ono wcielać całe jednostki ONR do Wojsk Obrony Terytorialnej, brzmi jak sygnał wyemitowany na Kreml, informujący o rozpoczęciu nowej fazy operacji rozmontowywania Unii Europejskiej. W kontekście obchodów rocznicy wstąpienia Polski do Unii, wypowiedź przedstawiciela MON, że Polski będą bronić między innymi paramilitarne grupy, promujące faszyzm, nazizm, chrześcijaństwo oraz antyeuropejskie wartości - brzmi jak prowokacja. Jaki jest cel tak bezceremonialnego informowania publiczności, iż do Wojsk Obrony Terytorialnej w Polsce zostaną wcielone grupowo paramilitarne organizacje? Czy rząd chce w ten sposób zmrozić opozycję?

Wojska Obrony Terytorialnej mają pilnować porządku publicznego przy pomocy broni

MON zapowiedziało, iż nie jest wykluczone, że żołnierzom oddziałów Wojsk Obrony Terytorialnej powierzone zostanie zadanie przechowywania broni w swoich domach. Zadaniem tych wojsk w czasie kryzysu będzie zwalczanie terroryzmu i dywersji oraz pomoc w sytuacjach klęsk żywiołowych. Mają one działać na poziomie powiatów. Będą do dyspozycji starostów. Składowanie broni w domach żołnierzy WOT, uczyni z tej formacji oddziały szybkiego reagowania na wypadek niepokojów społecznych.

MON zapowiedziało, iż do organizowanych jednostek wojskowych będzie mógł się zaciągnąć każdy aktywny patriota, któremu „na sercu leży bezpieczeństwo Polski”. Członkowie tych formacji będą otrzymywali żołnierski żołd. Zgodnie z socjologicznymi przewidywaniami, do Wojsk Obrony Terytorialnej zaciągną się więc w głównej mierze bezrobotni, źle wykształceni, młodzi mężczyźni. Środowiska „kibolskie” stanowić mogą naturalne źródła, dostarczające rekruta do pisowskich formacji obrony terytorialnej.

Zaopatrzenie w broń „środowisk kibolskich” w ramach WOT oraz „zaoranie im mózgów” wychowaniem patriotycznym, przyczyni się do stworzenia nowej grupy społecznej, będącej „nosicielem i powielaczem” - być może faszyzujących - idei narodowych, katolickich i maczyzmu, które najlepiej uosabia znany celebryta, Wojciech Cejrowski

Puenta

PIS przeprowadza niebezpieczny eksperyment socjotechniczny, którego celem jest wykreowanie nowej, zwartej aksjologicznie grupy społecznej. Jej fundamentem mają być osoby wykluczone, wywodzące się z rozmaitych tak zwanych „lumpen-środowisk”. Projekt jest realizowany za przyzwoleniem Kościoła katolickiego. Czy oznacza to, że biskupi chcą stworzyć nowy wizerunek dobrego katolika jako „macho, faszysty i narodowca”? Czy opozycja w Polsce wyjdzie w końcu agresywnie na ulice miast i powie „dość” pisowskim eksperymentom?

Źródła: polskieradio.pl, pch24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Unia Europejska #wojsko polskie #PiS