Według kwietniowego sondażu IBRIS, na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 12.8% wyborców. Ugrupowanie Pawła Kukiza otrzymało w tym sondażu 13.1%. Po raz pierwszy w badaniach preferencji wyborczych, poparcie społeczne dla partii, której przewodził Donald Tusk, jest niższe niż akceptacja dla Kukiz’15. Bez wątpienia, wyniki sondażu są sensacyjne, gdyż zwiastują zjawisko „równi pochyłej” dla PO.

Wyniki sondażu

Według IBRIS, na #PiS zagłosowałoby w kwietniu około 30.9% wyborców, na Nowoczesną.PL – 20.4%, na Kukiz’15 – 13.1% oraz na PO – 12.8%. Pozostałe partie nie przekroczyłyby progu 5%. PSL i SLD uzyskały identyczny wynik – około 4.6% wskazań. Uzyskując 3% poparcie, partia Razem wyprzedziła w sondażu ugrupowanie KORWIN, na które zagłosowałoby w kwietniu 2.7% wyborców.

W sondażu przebadano również to, jak postać lidera wpływa na preferencje wyborcze. Czy  lider danego ugrupowania podnosi jego notowania czy też je obniża? Okazuje się, że jeśli w pytaniach sondażowych obok nazwy partii figuruje nazwisko jej lidera, to na PO ze Schetyną chciałoby zagłosować jedynie 4.2% wyborców. Taki wynik sugeruje, że działania obecnego lidera Platformy Obywatelskiej prowadzą do zaniku tej partii na scenie politycznej. Jeśli przy nazwie PO występuje nazwisko Donalda Tuska, to jedynie 11.4 % ankietowanych wyraziło chęć oddania głosu w wyborach, gdyby one odbyły się w kwietniu. Kaczyński nie musi więc bać się ewentualnego powrotu Tuska do kraju w 2017 roku.

Czy KOD przekształci się w partię polityczną?

Skoro PO traci w sposób dynamiczny poparcie, to czy KOD zajmie na scenie politycznej dotychczasową  pozycję PO? Inicjatorzy KOD jednak odżegnują się od stworzenia programu politycznego. Kijowski wielokrotnie powtarzał w wywiadach prasowych, iż KOD jest wyłącznie „siłą protestu” przeciwko łamaniu Konstytucji przez partię Kaczyńskiego.

Uzyskując wsparcie ze strony środowisk feministycznych, takich jak Dziewuchy Dziewuchom, KOD mógłby jednak ewoluować w kierunku przyjęcia barwy partii o socjal-liberalnym i antyklerykalnym charakterze.

Żadna pracownia badania rynku politycznego nie opublikowała wyników badań sondażowych, w których respondenci mogliby wyrażać swoje preferencje polityczne względem KOD w kontekście pozostałych ugrupowań politycznych. Czy gdyby wybory odbywały się dzisiaj, to czy obywatele byliby bardziej skłonni zagłosować na KOD czy na PO?

Czy PiS rozpocznie antyplatformerską kampanię karną?

Notowania sondażowe dla PiS od miesiąca nie poprawiają się. Im dłużej wyniki poparcia będą utrzymywały się na tym samym, stałym poziomie, tym szybciej w przyszłości poparcie dla partii Kaczyńskiego będzie topniało – zgodnie z zasadą, że „jeśli nie rośnie, to będzie spadać”.

Słabość PO może więc stanowić motywację dla Kaczyńskiego, aby rozpocząć „polowania na platformersów” w celu poprawienia notowań partyjnych. Na początku kwietnia wpływowi funkcjonariusze PiS nawoływali do ukarania Tuska karą śmierci lub ciężkim więzieniem. Czy więc PiS odważy się w okresie wakacyjnym na jakieś spektakularne akcje aresztowań dygnitarzy PO? Czy Kaczyński wykorzysta słabość PO, aby dobić partię Schetyny?

Puenta – konsekwencje ewentualnego, brutalnego, pisowskiego uderzenia w PO

Rozbicie PO mogłoby doprowadzić do stworzenia w Sejmie silnej opozycji pod przywództwem Petru. Trudno jest jednak dzisiaj wyrokować, jak wyborcy oceniliby przejście wielu posłów PO do Nowoczesnej.PL. Scenariusz stworzenia jednolitego ugrupowania politycznego na gruzach PO, ze społecznym wsparciem Komitetu Obrony Demokracji, jednoczącego równocześnie dawnych palikociarzy, jest atrakcyjny z punktu widzenia uchronienia kraju przed jego kato-faszyzacją. Jego realizacja wymaga jednak niezwykłego profesjonalizmu. Czy antypisowski front jest w stanie znaleźć w swoich szeregach „fachmanów od robienia skutecznej polityki”? Dotychczasowe bowiem akcje antypisowskich sił politycznych nie wywołały "aksamitnej rewolucji". 

Źródło: polska.newsweek.pl #Platforma Obywatelska #Paweł Kukiz