Pomysł cyklu miał się zrodzić „z potrzeby rozwiania obaw i mitów”, jakie narastają wokół islamu w związku z zamachami terrorystycznymi, dokonywanymi przez wyznawców tej religii. Wykłady mają być prowadzone przez ludzi, którzy podobno „wiedzą, o czym mówią” i „nie powielają krzywdzących i fałszywych stereotypów”. W związku z tym dowiemy się m.in., że „#Islam ma różne oblicza”, że – a jakże! – jest on „religią pokoju”, a terroryści z #ISIS atakują głównie muzułmanów. Pierwszy wykład z tego cyklu odbył się 31 marca. Kolejne zaplanowane są na 19 kwietnia, 17 maja i 14 czerwca.

'Islam ma różne oblicza'. Komunizm też…

Jednym z głównych argumentów proislamskich propagandystów jest stwierdzenie, że islam ma różne oblicza. I to jest oczywiście prawda, bo w łonie tej religii można wyróżnić różne odłamy (sunnizm, szyizm, charydżyzm), które częstokroć zaciekle się zwalczają. Tylko co z tego?

Komunizm, który doprowadził do wymordowania dziesiątków milionów ludzi - też nie był ruchem jednolitym, a jego przedstawiciele walczyli ze sobą, nie przebierając w środkach. Wystarczy wspomnieć dzieje konfliktu Stalina i Trockiego - dwóch głównych pretendentów do schedy po wodzu rewolucji Leninie, reprezentujących zarazem dwa różne podejścia do komunizmu. Konflikt ten zakończył się przegraną Trockiego i fizyczną eliminacją zarówno jego samego, jak i całego mnóstwa jego zwolenników.

To wszystko nie zmienia faktu, że - co do zasady - program komunistów był stały i niezmienny, a najlepiej wyrażają go słowa „Międzynarodówki”: „Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, (…) Dziś niczym, jutro wszystkim, my!”. Krótko mówiąc, chodziło o panowanie nad światem i to samo można powiedzieć o islamie.

'Islam – religia pokoju'. Od kiedy?

Kolejny mit to stwierdzenie, że islam jest religią pokoju. Żeby się przekonać, jak bardzo islamiści kochają pokój, wystarczy spojrzeć na mapę podbojów muzułmańskich. Trzeba bowiem pamiętać, że od początku swojego istnienia (tj. od roku 622 n.e.) islam był religią niezwykle agresywną i nastawioną na ekspansję. Wystarczyło zaledwie jedno stulecie, aby wyznawcy Allaha podbili miliony kilometrów kwadratowych, docierając aż do południowej Francji.

Co ciekawe, kraje padające ofiarą agresji muzułmanów w dużej mierze były chrześcijańskie. We wczesnym średniowieczu zarówno Bliski Wschód (w tym Ziemia Święta), jak i cała Afryka Północna były bowiem w większości zamieszkane przez wyznawców Chrystusa. Warto o tym pamiętać zwłaszcza na wypadek, gdyby ktoś podniósł temat krucjat, jako przykładu agresji chrześcijaństwa, usprawiedliwiającej muzułmański dżihad.

Dżihad a krucjaty:

Paweł Adamowicz bierze pieniądze od arabskich szejków?

Prezydentem Gdańska jest obecnie Paweł Adamowicz z Platformy Obywatelskiej. Przed kilku laty słynne stało się zdjęcie przedstawiające Adamowicza, jak w towarzystwie innych członków PO przeciąga samolot, należący do Marcina P. – właściciela firmy Amber Gold, która oszukała Polaków na setki milionów zł. W zeszłym roku Adamowicz usłyszał zarzuty prokuratorskie w związku z poświadczeniem nieprawdy w oświadczeniu majątkowym. Poszło o mieszkania, których prezydent Gdańska „zapomniał” ująć w dokumencie.

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że Arabia Saudyjska przeznacza duże pieniądze na promocję islamu za granicą. Biorąc pod uwagę słynną już uczciwość Adamowicza, warto byłoby zapytać, czy prezydent Gdańska dostał od arabskich szejków pieniądze w ramach „wdzięczności” za zgodę na organizowanie „Spotkań z islamem”.

źródło: gdansk.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Terroryzm