W kościele Ojców Franciszkanów w Jaśle kilku gimnazjalistów wypluło i podeptało opłatek komunijny. Według zeznań świadków, dzieci po wyjściu z kościoła zachowywały się w sposób ludyczny, śmiejąc się, udając to, że wiszą na krzyżu i robiąc sobie zdjęcia aparatem komórkowym.

Jak ocenić zachowanie dzieci?

Dzieci są często przymuszane przez rodziców do uczestnictwa w lekcjach religii oraz rozmaitych nabożeństwach. W szkołach katolickich nauczyciele zazwyczaj przymuszają niepełnoletnią młodzież do brania udziału w rozmaitych polityczno-religijnych happeningach takich, jak marsze w obronie życia. Na lekcjach religii katecheci uprawiają propagandę. Duch klerykalizacji w polskich szkołach przyjmuje coraz bardziej agresywne barwy – niekiedy nawet brunatne.

Incydent w Jaśle należy więc rozumieć jako pierwszy wypadek protestu młodych ludzi przeciwko kreowanej atmosferze ideologicznej w polskich szkołach. Należy przypuszczać, że w najbliższym czasie będziemy słyszeli o takich protestach coraz częściej. Odpowiedzią na agresywne akcje prania mózgów są zawsze zdecydowane, czasami niekonwencjonalne, reakcje. W tym wypadku reakcja miała charakter złamania tabu kulturowego.

Gimnazjalistom grozi kara więzienia za ich czyn protestu

Kodeks karny bardzo surowo penalizuje zachowania definiowane jako obraza uczuć religijnych. Jeśli sąd uzna, że gimnazjaliści dopuścili się takiego czynu, to grozi im nawet kara dwóch lat więzienia. Media donoszą, że incydentem już zajmuje się policja. Obecna władza lubi straszyć wysokimi wyrokami - nawet karą śmierci.

Sąd może złagodzić wyrok wymierzając protestującym dzieciom karę grzywny lub ograniczenia wolności. Ich rodzice mogą również zostaćpociagnięci do odpowiedzialności. Nie ulega wątpliwości, że nauczyciele gimnazjum, do którego uczęszczają protestujące dzieci, zostaną poddani przesłuchaniu na komisariacie policyjnym. Nie jest wykluczone, że pisowskie władze oświatowe zwolnią z pracy jednego czy dwóch nauczycieli z gimnazjum w Jaśle z powodu złego wpływu na dzieci. W tego rodzaju śledztwie policja będzie badała ewentualny wątek podżegania uczniów przez dorosłe osoby do popełnienia „przestępstwa”.

Czy dzieci z Jasła staną się bohaterami takimi, jak dzieci z Wrześni?

W 1901 roku polskie dzieci we Wrześni rozpoczęły strajk w proteście przeciwko pruskiej germanizacji szkół. Za odmowę recytowania pacierza w języku niemieckim, uczniowie zostali dotkliwie pobici przez niemieckiego katechetę. Rozpoczął się strajk. Państwo pruskie pozwało dzieci do sądu. Zasądzono kary więzienia. Czy do podobnego wydarzenia dojdzie w Jaśle? Czy dzieci z Jasła zostaną pozwane do sądu za wyplucie i podeptanie hostii?

Katolicka hostia jest artefaktem, w imieniu którego Kościół katolicki zwalczał czasami stosem tak zwanych heretyków. Jeszcze w średniowieczu ścierały się w teologii chrześcijańskiej dwa poglądy. Według pierwszego, hostia jest jedynie symbolem boskiego ciała Chrystusa. Według drugiej doktryny, konsekrowany podczas mszy opłatek staje się rzeczywistym, fizycznym ciałem Chrystusa. Zwyciężył drugi pogląd. Zwolennicy pierwszego byli szykanowani w XI i XII wieku – czasami stosem.

Wyplucie i podeptanie hostii, rozumiane jako akt protestu, intertekstualnie odnosi nas do czasów średniowiecznych, w których dochodziło do krwawych „jatek” pomiędzy chrześcijanami spierającymi się o naturę hostii. Opłatek, który katolicy, przyjmują podczas rozmaitych mszy, nie jest więc wcale święty. Jest naznaczony raczej groteskową historią swojego życia, mającą smak „pieczonego na ogniu mięsa”.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #szkoła #katolicyzm #kościół