Wiara religijna oznacza w życiu człowieka wiele rzeczy ważnych. W życiu społeczno-politycznym jest co najmniej równie ważna. Wraz z miłością ojczyzny sprawia, że naród można podbić, ale nie da się go zniszczyć. Bułgaria jęczała przez pięćset lat pod jarzmem Turków osmańskich, ale wsparta o prawosławie i patriotyzm przetrwała. Silne wpływy francuskie i niemieckie (w tym kościelne) sprawiły, że ci Słowianie odnowili swoją państwowość w sposób imponujący na tle sąsiadów. Niezależne od Moskwy i Konstantynopola prawosławie stanowi w znacznej mierze istotę bułgarskości, ale nie pokrywa się z nią w stu procentach.

Istota chrześcijaństwa

Znałem niegdyś pewną Bułgarkę, która wyszła za mąż za Polaka i ... pozostała prawosławna. Opowiadała mi jak babcia prowadzała ją do cerkwi; jej rodzice byli niewierzący. Pewnego dnia powiedziała jej: te wszystkie ikony i freski, śpiewy cerkiewne, piękne szaty i nakrycia głowy naszych kapłanów to tylko dodatek. Owszem, jest to ładne i przyjemne, odbija się w tym nasza wspaniała przeszłość. Jednak równie dobrze mogłoby tego w ogóle nie być, bo naprawdę ważne są tylko nauki Chrystusa i Jego apostołów.

Istota kultury śródziemnomorskiej

Bułgaria i Rumunia są krajami prawosławnymi należącymi do cywilizacji zachodniej. Tę ostatnią łączy z Rosją, Białorusią i Ukrainą kultura wywodząca się od starożytnych Greków i Rzymian. To od nich, a nie dzięki chrześcijaństwu przyjęto w Europie małżeństwo jednej kobiety z jednym mężczyzną. To antyczni poganie jako pierwsi zaczęli praktykować miłosierdzie wobec pokonanych wrogów, acz nazywali je wspaniałomyślnością mądrych zwycięzców. Przekazali nam umiłowanie piękna, mądrości i poszukiwania prawdy. Zaś prorokom hebrajskim zawdzięczamy moralne prawo do nieposłuszeństwa w przypadku, gdy sprawujący władzę godzą w odwieczne zasady i podstawy bytu społeczności, którą rządzą. Jedni i drudzy byli zgodni, że słodko i zaszczytnie jest umierać w obronie ojczyzny.

Dzisiejszy papieski katolicyzm i państwowy protestantyzm drwią z podstaw wiary i kultury

Tak KRK jak państwowy EKD (Kościół Ewangelicki w Niemczech) nakazują „przyjmować uchodźców”, a na każdym kroku okazują swoją pogardę tym, którzy widzą w tzw. kryzysie migracyjnym podstęp wojującego islamu. Cóż za apokaliptyczna zdrada pamięci Sobieskiego i cesarza Karola V, Lutra (który modlił się o ocalenie oblężonych we Wiedniu) i generała Gordona! To jasne, że przystoi nam miłosierdzie, ale jako spadkobiercy kultury grecko-rzymskiej brzydzimy się kłamstwem i obłudą, a za to kochamy mądrość i pragniemy być przezorni.

W KRK mamy do czynienie z ciągiem dalszym tendencji występujących w Kurii Rzymskiej i wśród kardynałów od roku 1962. Pontyfikat Jana Pawła II był zaledwie pewnym wyjątkiem od reguły. Jego antykomunistyczna postawa była jednak prawdopodobnie związana z zamówieniem rzeczywistych ośrodków władzy Anglosasów na rozbicie bloku radzieckiego. Po osiągnięciu tego celu Kościół Katolicki jest potrzebny już tylko jako jeden z ogłupiaczy mas. Jego skuteczność w tej dziedzinie spada z roku na rok. Raz wskutek ogólnego uwiądu religii wśród białych ludzi. Dwa, ze względu na odrywanie się myślących katolików w kierunku poważniejszych związków wyznaniowych, z Bractwem św. Piusa X na czele. Wpuszczając niesprawdzonych muzułmanów do Watykanu papież wykonuje zamówienie na samolikwidację Kościoła Rzymskiego.

Pozostać wiernymi sobie

Papieże nieraz zdradzili swój lud i nauki Chrystusa. Przywódcy protestanccy też nie w każdym wypadku pozostali im wierni. Już całe wieki temu! Tak naprawdę liczy się to, co stanowi żywą podstawę naszej kultury i cywilizacji. Kultury i cywilizacji, z której wiele zaczerpnęli Japończycy, Hindusi i Turcy. Islamiści drwią sobie tak naprawdę również z kalifów (popierali pielgrzymki do Jerozolimy i Betlejem, nie kazali niszczyć kościołów i klasztorów) i sułtanów (nie mordowali jeńców wojennych, naśladowali kalifów). Dlatego w końcu muszą marnie zginąć. Pozostańmy wierni naszej tożsamości, a zaczniemy odnosić zwycięstwo.

#Islam #katolicyzm #kryzys uchodźczy