Donald Tusk dumnie oświadczył to zdanie zebranym dziennikarzom na nocnej konferencji prasowej po nadzwyczajnym szczycie UE-Turcja w Brukseli. "Przyjęliśmy z zadowoleniem nowe, śmiałe propozycje przedstawione dziś przez Turcję, by zaradzić kryzysowi (migracyjnemu)". Trudno jednak znaleźć w tym powód do dumy, niepokoi tez zadowolenie polskiego rządu z takiego obrotu sprawy. Po raz kolejny oponentem w sprawie okazał się Viktor Orban, pozostaje postawić pytanie, czy jego przeczucia znów się sprawdzą?

Chłodna analiza, co zyskuje Turcja, co zyskuje UE a co zyskujemy my?

Zyski Turcji: dodatkowe 3 miliardy euro dotacji na pomoc uchodźcom w Turcji (co umówmy się było jawnym rozbojem ze strony Ankary), przyspieszenie liberalizacji wizowej dla obywateli tureckich (do czerwca wizy mają być zniesione w zupełności) oraz szybsza wypłata obiecanych wcześniej 3 miliardów euro, otwarcie nowych rozdziałów przygotowań do wstąpienia Turcji do UE. Zyski UE: możliwość utworzenia "bardziej bezpiecznych stref" w Syrii (cokolwiek to oznacza) możliwość przesiedlania uchodźców bezpośrednio z Turcji do UE (zasada 1:1 jeden syryjski uchodźca z Turcji do UE za jednego nielegalnego imigranta odsyłanego do Turcji) Zyski Europejczyków: żadne, po prostu żadne! Otóż dlaczego? Każda pomoc finansowa, która wpłynie na ankarskie konto, pójdzie z podatków Europejczyków, żeby mieć te pieniądze, kraje UE będą musiały je najpierw wypracować, bo przecież nie mają ich ot, tak sobie cały czas dostępnych! Zniesienie wiz, hmm...muzułmańska Turcja po prostu jak kolejny puzzel dołoży się do coraz bardziej muzułmańskiej europejskiej układanki. Szokujące zdjęcia świadczące o pełnym poparciu i współpracy tzw. Państwa Islamskiego z Turcją już dawno przestały być tajemnicą. Zdobycie paszportu obojętnie jakiego kraju nie jest żadnym problemem, więc i zdobycie paszportu tureckiego do ruchu bezwizowego będzie przysłowiową pestką! Zasada 1:1 to jest hit tych ustaleń. Można odnieść, że brukselscy urzędnicy uważają nas za idiotów, sprzedając nam kit stulecia. Dlaczego? Oto teoretyczny, choć nie niemożliwy scenariusz: Wygląda to, jak nic innego jak tylko zalegalizowany handel żywym towarem! Według wszelkich zasad logiki Turcja powinna być poza strefą rozważań UE w negocjacjach akcesyjnych. 

Złoty interes Turcji

Tymczasem Unia będzie odsyłać, dajmy na to milion nielegalnych imigrantów, w zamian przyjmować milion legalnych, nielegalni podążą tą samą drogą (możliwe, że nawet ci sami) znów zostaną odesłani, o ile ktoś ich wyłapie i ponownie Turcja w zamian przyśle milion zalegalizowanych u siebie i tak może być w kółko, czyli w nieskończoność! Tym sposobem oto Turcja pozbędzie się wszystkich zalegalizowanych imigrantów, a w Europie przybędą ich miliony, które będą nazwane legalnymi i to wszystko w świetle ustaleń w Brukseli, za co jeszcze Turcji sowicie zapłacimy! Szczytem absurdu jest to, że #Komisja Europejska wraz z przedstawicielami państw UE z wyłączeniem Viktora Orbana uważają, że zrobili świetny interes, który zahamuje napływ nielegalnej imigracji w granicach naszego kontynentu!

Europa jak wysypisko śmieci

Ostatecznie powstanie chaos, jakiego jeszcze nie było. Europejczycy będą coraz bardziej sfrustrowani, a migranci, którzy będą legalni, nadal będą pasożytować na naszych krajach. Jeśli nawet 5% z tych wszystkich, którzy przyjeżdżają do Europy jest rzeczywiście uchodźcami, to jaki ma sens "kupowanie" od Turcji pozostałych 95% imigrantów zarobkowych, choć jak wiemy oni nie przyjechali do nas pracować, ale żyć na nasz koszt. Tylko bowiem w gestii Turcji od czasu szczytu brukselskiego będzie zależeć, kogo Ankara uzna za legalnego! Zakrawa na szaleństwo myślenie i wiara w to, że Turcja, która sama wspiera #ISIS będzie uczciwym decydentem w tej sprawie. Otwarcie i szczerze trzeba podsumować to w taki sposób, to nie koniec nielegalnej imigracji, to początek prawdziwego szaleństwa, choć myśleliśmy, że już nic gorszego nie może się zdarzyć.

źródło: dziennik.pl #Unia Europejska